14:13

ENZYMATYCZNY PEELING DO TWARZY OD SYLVECO - PODWÓJNA RECENZJA

ENZYMATYCZNY PEELING DO TWARZY OD SYLVECO - PODWÓJNA RECENZJA

...czyli naturalne złuszczanie w pielęgnacji skóry twarzy.


Wiecie, że obie jesteśmy fankami regularnego złuszczania martwego naskórka i systematycznie używamy peelingów. Na pewno też wiecie, że ze względu na wrażliwość naszych cer, zwykle stawiamy na produkty enzymatyczne. Trzecią oczywistością jest nasza miłość do produktów firmy Sylveco. W takim układzie, dziś recenzowany produkt powinien być pewniakiem i bezwarunkowym hitem. Czy tak się stało?
Odpowiedź w dalszej części posta.


7 komentarzy:

07:28

KIVVI PYRUS CYDONIA 24H - KREM INTENSYWNIE NAWILŻAJĄCY - RECENZJA

KIVVI PYRUS CYDONIA 24H - KREM INTENSYWNIE NAWILŻAJĄCY - RECENZJA

...czyli moc łotewskiej natury.

Kosmetyki Kivvi od pewnego czasu są dostępne w Polsce. Są to naturalne, ekologiczne produkty z Łotwy. Wszystkie są wegańskie, nie testowane na zwierzętach, mają nienaganny skład i certyfikat ECOCERT. 24 - godzinny krem intensywnie nawilżający kupiłam wiosną, podczas promocji w drogerii Kontigo (obecnie produkt jest u nich niedostępny, jednak można go kupić w innych internetowych drogeriach). Jest on przeznaczony to każdego rodzaju cery, a producent rekomenduje stosowanie go zarówno w dzień, jak i nocą.



Cena: ok. 50 zł

Skład: Aqua (Water) (woda), Cocos Nucifera (Coconut) Oil (olej kokosowy), Aloe Barbadensis (Aloe Vera) Leaf Extract (ekstrakt z aloesu),Olea Europaea (Olive) Fruit Oil (oliwa z oliwek), Cetearyl Glucoside (emolient), Sorbitan Olivate (emulgator), Glycerin (gliceryna - humektant), Caprylic/Capric Griglyceride (emolient tłusty), Simmondsia Chinensis (Jojoba) Seed Oil (olej jojoba), Titanium Dioxide (filtr UV mineralny), Calendula OffIcinalis (Calendula) Flower Extract (ekstrakt z kwiatów nagietka), Pyrus Malus (Apple) Fruit Extract (ekstrakt jabłkowy), Xanthan Gum (zagęstnik), Betula Alba (Birch) Leaf Extract (ekstrakt z liści brzozy), Euphrasia Officinalis (Eyebrigth) Extract (ekstrakt ze świetlika), Plantago Major (Plaintain) Leaf Extract (ekstrakt z liści bananowca), Cucumis Sativus (Cucumber) Fruit Extract (ekstrakt z ogórka),
Citric Acid (kwas cytrynowy - regulator pH), Prunus Armeniaca (Apricot) Kernel Oil (olej z pestek moreli), Stearic Acid (emolient, może być komedogenny), Actinidia Chinensis (Kiwi) Fruit Extract (ekstrakt z owoców kiwi), Pyrus Cydonia (Quince) Fruit Extract (ekstrakt z owoców pigwy), Sodium Anisate (bezpieczny konserwant pozyskiwany z kopru), Sodium Levulinate Chamomille Recutita (Matricaria) Flower Extract (ekstrakt z rumianku), Tocopherol (witamina E - konserwant), Helianthus Annuus (Sunflower) Seed Oil (olej słonecznikowy),  Aroma (zapach), Alchemilla Vulgaris (Ladys Mantle) Extract (ekstrakt z przywrotnika)


Jak widać, krem ma naprawdę nienaganny skład. Jest bardzo bogaty w różne roślinne ekstrakty i oleje roślinne. Wszystkie kosmetyki marki KIVVI zawierają w składzie ekstrakt z kiwi (rozjaśnia i działa antyoksydacyjnie), tutaj mamy również pigwę (która działa przeciwzmarszczkowo), rumianek (koi), nagietek (przyśpiesza gojenie), ogórka (działa przeciwzapalnie), aloes (łagodzi, koi i nawilża) czy ekstrakt z liści brzozy (łagodzi, działa przeciwzapalnie) oraz bananowca (przeciwutleniacz).


Krem ma gęstą, treściwą konsystencję, kremowy kolor i delikatny zapach.


Mimo treściwej konsystencji, krem bardzo dobrze się wchłania do matu. Ze względu na obecność oleju kokosowego na początku składu, bałam się, że kosmetyk może spowodować zapychanie oraz wysyp zaskórników na mojej mieszanej skórze...tak jednak się nie stało :)

Krem faktycznie nadaje się zarówno na noc jak i na dzień. Po wieczornym oczyszczaniu nakładam grubszą warstwę, która jest jak kompres dla cery. Łagodzi podrażnienia, regeneruje i nawilża. Rano wystarczy pół pompki by twarz była nawilżona i gotowa na cały dzień.


Doskonale się sprawdza pod makijaż, nie zostawia tłustej warstwy.

Krem znajduje się w higienicznym opakowaniu z pompką typu airless, co jest najlepszym rozwiązaniem w przypadku kosmetyków naturalnych. Białe opakowanie jest ozdobione bardzo gustownym, roślinnym wzorem.


Jest to mój pierwszy produkt marki KIVVI, jednak już wiem, że na pewno nie ostatni.
Jestem bardzo z niego zadowolona. Kusi mnie seria z brzozą i borówką oraz z maliną i jabłkiem. 

Znacie już kosmetyki KIVVI? Możecie coś polecić?
G.
7 komentarzy:

16:33

MIYA COSMETICS - ESENCJA myBEAUTYEssence FLOWER BEAUTYPOWER

MIYA COSMETICS - ESENCJA myBEAUTYEssence FLOWER BEAUTYPOWER

... czyli jak mija używanie MyBeautyEssence od Miya.


Esencja... Zwykły tonik z bardziej wymyślną nazwą czy koreańska inspiracja o charakterze bomby nawilżającej? Zapewne jedna drugiej nie jest równa. Ceny też zróżnicowane i ta od Miya wypada akurat bardzo korzystnie, choć cena jak na tę pojemność wyjątkowo niska nie jest. Produkt ten interesował mnie od około roku. Długo zastanawiałam się nad zakupem. Bałam się, że okaże się ona droższym zwykłym, niewiele wnoszącym tonikiem, a w tej cenie można już kupić dwa dobrze działające i to ze świetnym składem. Czas mijał... i kiedy przyszła promocja na Miya, wiedziałam, że teraz albo za kolejny rok. Jak widać, zdecydowałam się na zakup. Tonik w ładnej oprawie czy dobrze zainwestowane pieniądze?


3 komentarze:

11:49

NATURALNIE PIĘKNE - SPOTKANIE BLOGEREK W BIAŁYMSTOKU

NATURALNIE PIĘKNE - SPOTKANIE BLOGEREK W BIAŁYMSTOKU

...czyli jak połączyć przyjemne z pożytecznym.


Pod koniec września miałam okazję uczestniczyć w charytatywnym spotkaniu blogerek, które pasjonują się kosmetykami naturalnymi. Spotkanie zorganizowała Kamila z MyLovelyFuchsia, a odbyło się ono w kawiarni Fly High Coffee.


Białostockie spotkanie to nie tylko próżne pogaduszki o kosmetykach, ale również zbiórka pieniędzy na rzecz Fundacji Pomóż Im, która prowadzi Białostockie Hospicjum dla dzieci.

W spotkaniu uczestniczyły - Aneta (CosmetiCosmos), Diana (Chanceleee), Magda (Mazgoo), Kasia (Porady mamy Kasi), Natalia (Elf Naczi), Asia (Nienałtowska) i oczywiście organizatorka, czyli Kamila (MyLovelyFuchsia).

Bardzo się cieszę, że udało nam się zebrać prawie 500 zł, które z przyjemnością przekazałyśmy na rzecz Hospicjum.


Po miłych rozmowach przy kawie przyszedł czas, na długo oczekiwaną przez wszystkich licytację! Każda z nas przywiozła niepotrzebne kosmetyki, które chętnie przekazałyśmy na licytację na rzecz wspomnianego Hospicjum.






Dziewczyny ostro licytowały, jednak udało mi się wygrać trzy kosmetyki, na których mi zależało, czyli peelingujące mydło od Mydlarni 4 Szpaki, cień do powiek Annabelle Minerals i szminkę ColourPop.


Kamila zdecydowanie nas zaskoczyła ilością sponsorów, których udało jej się pozyskać!



Nie było łatwo wracać do Warszawy z tymi paczkami!





Ekozuzu pozwoliło nam samodzielnie wybrać produkty, które chciałybyśmy przetestować. Są to oczywiście marki Bema oraz Couleur Caramel.


Prezenty od sklepu Bio Beauty, to między innymi produkty marek Benecos i Cosnature.






 Avetpharma:


 Biofemina:


Biolonica:


Ecospa:



Semco, podarowało nam między innymi dla poniższe oleje:


 Zestaw od Mydlarni Cztery Szpaki, to peeling i mydło z miętą - peelingujące mydło to moja wygrana w licytacji :)




No i znów muszę pożegnać moje marzenia o minimalizmie kosmetycznym!

Cieszę się, że miałam możliwość spędzić czas w tak miłym towarzystwie, a ponadto dołożyć swoją 'cegiełkę' do pomocy chorym dzieciom!

G.
10 komentarzy:
Copyright © 2014 Blond Hair Affair , Blogger