16:16

COSSI FULEREN - OLEJEK, TONIK I PEELING - NOWA MARKA KOSMETYKÓW NATURALNYCH Z SZUNGITEM

...czyli o co chodzi z tym szungitem.


Z marką Cossi Fuleren spotkałam się po raz pierwszy podczas spotkania Nature of Woman, o którym pisałam Wam TUTAJ. Jest to nowa linia produktów do pielęgnacji twarzy i ciała, która bazuje na wodzie szungitowej. Testowałam egzotyczny peeling do ciała, kojący olejek oraz Tonik kojąco-nawilżający.
Czym jest tajemniczy szungit? Jaki ma wpływ na naszą skórę?
Czy kosmetyki Cossi Fuleren to hit czy kit?
W dalszej części posta postaram się rozwiać wszystkie wątpliwości i odpowiedzieć na powyższe pytania.



Rzeczony szungit to wysokiej jakości węgiel. Jest on bardzo mocnym antyoksydantem. Niektóre źródła wspominają nawet o 1000-krotnie mocniejszym działaniu przeciwutleniającym w porównaniu do witaminy E. Charakteryzuje go również działanie przeciwzapalne, regenerujące oraz łagodzące.
Dzięki swojej budowie umożliwia absorbcję składników aktywnych wgłąb skóry. Poniżej zdjęcie szungitu.


Peeling egzotyczny





Cena: ok. 35 zł

Pojemność: 200 ml

Skład: Butyrospermum Parkii (Shea) Butter (masło shea), Sodium Chloride (sól kuchenna), Cocos Nucifera Oil (olej kokosowy), Orbignya Oleifera (Babassu) Nut Oil (olej babassu), Theobroma Cacao (Cocoa) Seed Butter (masło kakaowe), Parfum (zapach), Caprylic/Capric Triglyceride (emolient tłusty), Tocopherol (witamina E, konserwant), Helianthus Annuus (Sunflower) Seed Oil (olej słonecznikowy), Hoya Lacunosa Flower Extract (ekstrakt z kwiatu porcelanowego), Fullerene C-60 (Fulereny - cząsteczki szungitu), Benzyl Alcohol (konserwant), Benzyl Salicylate (zapach), Geraniol (zapach), Hexyl Cinnamal (zapach), Limonene (zapach), Linalool (zapach).

Peeling ma zdecydowanie emolientową bazę - masło shea, olej kokosowy, olej babassu, olej słonecznikowy i masło kakaowe. Do tego sól pełniąca rolę ścierniwa, woda szungitowa, ekstrakty, kompozycja zapachowa i konserwanty - nic, do czego mogłabym się przyczepić :) Bezpiecznie i naturalnie.


Jak widać na zdjęciach, peeling ma stałą konsystencję (myślę, że zawdzięcza to zawartości oleju kokosowego, masła shea i masła kokosowego).


Pod wpływem ciepła, po roztarciu w dłoniach, zamienia się w olejek.


Po zapoznaniu się z etykietą i rysunkiem orzecha kokosowego, spodziewałam się zapachu kokosa... Zaskoczeniem był dla mnie niesamowicie przyjemny, słodki zapach egzotycznych owoców, który zostaje na ciele jeszcze kilka godzin po kąpieli.

Peeling skrywa się w słoiku z białego plastiku.

Działanie: Zacznę od tego, że nie jest to klasyczny zdzierak, więc jeśli tego szukacie, nie jest to produkt dla Was. Jest on bardzo delikatny, jednak skuteczny.
Doskonale oczyszcza skórę i złuszcza martwy naskórek bez podrażnień. Po skończonym zabiegu, zostawia on na skórze cudowną, olejową, pachnącą warstewkę, dzięki której skóra jest nawilżona przez cały dzień, bez konieczności używania balsamu.

Podsumowując - pięknie pachnie, ma nienaganny skład i świetnie działanie. Czego chcieć więcej? Z pewnością kupię ponownie!


Olejek kojący




Cena: 35 zł

Pojemność: 100 ml

Skład: Helianthus Annuus (Sunflower) Seed Oil (olej słonecznikowy), Cocos Nucifera Oil (olej kokosowy), Citrullus Lanatus Seed Oil (olej z pestek arbuza), Crambe Abyssinica Seed Oil (olej z nasion modraka abisyńskiego), Rosa Canina Seed Oil (olej z pestek dzikiej róży), Sesamum Indicum (Sesame) Seed Oil (olej sezamowy), Parfum (zapach), Gardenia Tahitensis Flower Extract (ekstrakt z kwiatów gardenii tahitańskiej (monoi)), Tocopherol (witamina E, konserwant), Melia Azadirachta Seed Oil (olej z pestek miodli indyjskiej (neem)), Boswelia Serrata Oil (olej z kadzidłowca), Fullerene C-60 (Fulereny - cząsteczki szungitu), Benzyl Alcohol (konserwant), Benzyl Salicylate (zapach), Geraniol (zapach), Hexyl Cinnamal (zapach), Limonene (zapach), Linalool (zapach).

Skład produktu to mieszanka różnych, wartościowych olei roślinnych, szungit, substancje zapachowe oraz konserwant.



Olejek znajduje się w wygodnej butelce z atomizerem, który ułatwia aplikację. Jest on pomarańczowego koloru i ma piękny zapach. Bardzo ciężko mi opisać ten zapach. Jest odrobinę orientalny, jednak kompletnie nie jest w typie kadzidlano-sandałowych, ciężkich aromatów, jest on raczej lekki i słodki. Kojarzy mi się z latem.

Działanie: Produkt przeznaczony jest do pielęgnacji ciała, jednak świetnie sprawdza się również do olejowania włosów. Szybko się wchłania, pozostawiając na skórze aksamitną, nietłustą warstwę, która zapobiega utracie wody. Skóra jest miękka, nawilżona i pachnąca.
Podczas wakacyjnego wyjazdu użyłam go również kilka razy do nocnego olejowania włosów i w tej roli sprawdził się równie dobrze. Nie odważyłam się użyć go do twarzy, z obawy przed zapychającymi właściwościami oleju kokosowego, który figuruje na drugiej pozycji w składzie.

Tonik Kojąco - Nawilżający




Cena: 19,00 zł

Pojemność: 100 ml

Skład: Aqua (woda), Glycerin (gliceryna - humektant), Sodium Benzoate (konserwant), Aloe Barbadensis Leaf Extract (ekstrakt z liści aloesu), Potassium Sorbate (konserwant), Calendula Officinalis Flower Extract (ekstrakt z kwiatów nagietka lekarskiego), Lentinus Edodes Extract (ekstrakt z grzybów Shiitake), Tremella Fuciformis (Mushroom) Extract (ekstrakt z trzęsaka morszczynowatego), Moonstone Extract (ekstrakt z kamienia księżycowego), Citric Acid (kwas cytrynowy - regulator pH), Zinc PCA (cynk), Copper PCA (miedź), Fullerene C-60 
(Fulereny - cząsteczki szungitu), Benzyl Benzoate (zapach), Geraniol (zapach), Hexyl Cinnamal (zapach), Limonene (zapach).

Multum nawilżających ekstraktów, mikroelementy i antyoksydanty! Czyli wszystko to, co powinno się znaleźć w nawilżającym toniku do twarzy.
Największą zaletą tego toniku jest brak substancji powierzchniowo czynnych w składzie! Nadal nie rozumiem czemu producenci usilnie pakują detergenty do produktów, których nie zmywa się z twarzy...


Tonik znajduje się w takiej samej butelce z wygodnym atomizerem, jak olejek. Ma on wodnistą konsystencję i bardzo delikatnie słomkowy kolor. Jednak rzeczą, która najbardziej mnie oczarowała, jest jego zapach. Cała seria Cossi Fulleren pięknie pachnie, jednak ten tonik bije je wszystkie na głowę! Zapach jest świeży i delikatny, przypomina mi trochę perfumy o zapachu zielonej herbaty, których używałam jako nastolatka.

Działanie: Muszę przyznać, że to jeden z niewielu toników, których efekt jest faktycznie widoczny. Już po jednorazowym użyciu skóra jest nawilżona i świetlista, po kilku tygodniach wydaje się jędrniejsza i gładsza. Zdecydowanie można zaobserwować wzrost nawodnienia skóry, co jest dla mnie bardzo ważne, a cera jest ukojona.
Z przykrością kończę pierwsze opakowanie i zastanawiam się czy kupić dokładnie ten sam produkt, czy może postawić na inną wersję, np. łagodzącą lub anstystresową.


Na powyższym zdjęciu możecie zobaczyć kawałki szungitu, które znajdują się zarówno w olejku, jak i toniku.


Używaliście kiedyś kosmetyków z szungitem? Słyszeliście o właściwościach fulerenów? A może od dawna znacie i używacie produktów Cossi Fuleren?

G.

1 komentarz:

  1. Wygladaja bardzo ciekawie i zachecajaco, nie mialam pojecia ze tak sie nazywa ten wegiel :D

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 Blond Hair Affair , Blogger