15:30

NOWA POLSKA MARKA: NUTKA - EMULSJA DO HIGIENY INTYMNEJ: PIWONIA I SŁODKI MIGDAŁ - RECENZJA

...czyli testujemy nowość. O tym jak sprawdzają się i jakie mają składy kosmetyki nowej polskiej marki Nutka i czy faktycznie jest ona naturalnie polska?


Być może jeszcze nie spotkaliście się z tą nową marką i jeśli tak jest, to absolutnie nie ma w tym nic dziwnego, bo istnieje ona na rynku dopiero od około trzech miesięcy. My same wiemy o istnieniu kosmetyków Nutka od około dwóch. Nazwa sugeruje polskiego producenta i w istocie, jest to nasza, rodzima firma, zatem jak się domyślacie, nie mogłyśmy odmówić sobie przetestowania jej produktów. Dzisiaj zapraszamy Was na przeczytanie opinii Gosi, która podsumowała, jak sprawdziła się u niej emulsja do higieny intymnej - kosmetyk często pomijany w recenzjach, a jakże podstawowy i ważny w codziennym życiu każdej kobiety.





Nutka naturalnie polska to nowa marka na polskim rynku, która tworzy kosmetyki z pasją, inspirując się i czerpiąc z natury. Swoje produkty nazywają fitokosmetykami, czyli kosmetykami bazującymi na roślinnych wyciągach i ekstraktach. Wszystkie produkty nie zawierają pochodnych ropy naftowej oraz  SLS/SLES.

Firma specjalizuje się obecnie w tworzeniu kosmetyków do mycia - tzn., że w jej ofercie spotkacie tylko produkty myjące, takie jak: szampony, mydła w płynie, musy pod prysznic, czy właśnie - emulsje do higieny intymnej. 

Testowałyśmy dwa produkty Nutki, rozłożyłyśmy składy na czynniki pierwsze i zweryfikowałyśmy obietnice producenta. Dzisiaj Gosia będzie opisywać dla Was swoje doświadczenia z emulsją do higieny intymnej, natomiast w kolejnych postach, znajdziecie recenzję Poli, która przygotowała dla Was wpis na temat szamponu do włosów cienkich i delikatnych. To zaczynamy!




Cena: ok. 15 zł

Pojemność: 222 ml

Skład: Aqua (woda), Cocamidopropyl Betaine (deliktna substancja myjąca), Caprylyl/Capryl Glucoside (delikatna substancja myjąca), Sodium Lauroyl Methyl Isethionate (delikatna substancja myjąca), Panthenol (humektant, łagodzi podrażnienia), Propylene Glycol (rozpuszczalnik, nośnik subst. aktywnych), Triticum Vulgare Germ Extract (olej z kiełków pszenicy), Allantoin (humektant, łagodzi podrażnienia), Rosmarinus Officinalis Leaf Extract (wyciag z lisci rozmarynu), Arnica Montana Flower Extract (ekstrakt z kwiatów arniki górskiej), Hypericum Perforatum Flower Extract (ekstrakt z kwiatów dziurawca), Juniperus Communis Fruit Extract (ekstrakt z owoców jałowca), Melissa Officinalis Leaf Extract (ekstrakt z melisy), Hamamelis Virginiana Leaf Extract (ekstrakt z oczaru wirginijskiego), Calendula Officinalis Flower Extract (ekstrakt z kwiatów nagietka lekarskiego), Gentiana Lutea Root Extract (ekstrakt z korzenia goryczki żółtej), Humulus Lupulus Extract (wyciąg z chmielu), Sulfur (siarka), Retinol (witamina A), Lactic Acid (regulator pH), Glycerin (humektant), Paeonia Officinalis Flower Extract (ekstrakt z kwiatów peonii), Prunus Amygdalus Dulcis Seed Extract (ekstrakt ze słodkich migdałów), PPG-2 Hydroxyethyl Cocamide (emulgator), PEG-150 Pentaerythrityl Tetrastearate (emulgator), Styrene/Acrylates Copolymer (kondycjoner, subst. filmotwórcza), Coco-Glucoside (delikatna substancja myjąca, emulgator), Phenoxyethanol (konserwant), Benzoic Acid (konserwant), Dehydroacetic Acid (konserwant), Parfum (zapach), Hexyl Cinnamal (zapach), Butylphenyl Methylpropional (zapach), Limonene (zapach), Benzyl Salicylate (zapach), Citronellol ( zapach)

Skład długi, ale nie najgorszy. Na pewno nazywanie tego produktu naturalnym jest delikatnym nadużyciem. Dużą część składu stanowią wyciągi i ekstrakty roślinne, jest sporo substancji nawilżających i równie sporo detergentów (na szczęście delikatnych).
Nie wiem czemu producent zdecydował się na dodanie kontrowersyjnego Fenoksyetanolu i PEG w kosmetyku "naturalnym"? Jednak jak na produkt drogeryjny, skład jest całkiem akceptowalny.




Obietnice producenta: 
Została stworzona, aby zapewnić uczucie komfortu okolic intymnych każdego dnia oraz w okresie połogu i po zabiegach ginekologicznych. Recepturę dermokosmetyku oparto na delikatnych substancjach myjących pochodzenia naturalnego, kwasie mlekowym oraz kompleksie kojąco-nawilżających składników. Bogata formulacja sprawi, iż codzienna pielęgnacja wrażliwych okolic intymnych stanie się wsparciem w zapobieganiu stanom zapalnym i infekcjom.


Konsystencja: Produkt ma konsystencję rzadkiej, dość wodnistej, białej emulsji. Pięknie, pachnie i jest to zapach kwiatowy. Doskonale spełnia swoją rolę, zapewnia okolicom intymnym czystość, świeżość i ukojenie. Nie da się ukryć, że jest to jedna z najdelikatniejszych okolic naszego ciała, która wymaga szczególnej troski. Podczas używania produktu nie zauważyłam żadnych podrażnień czy uczuleń. Myślę, że również obietnice producenta dotyczące nawilżenia zostały spełnione. Nie miałam w ostatnim czasie infekcji i stanów zapalnych, więc ciężko mi ocenić jak by się sprawdził w tak wyjątkowych okolicznościach.

Ogólnie jestem na tak, chętnie kupię emulsję po raz kolejny, tym razem może przetesuję inny wariant zapachowy. Jestem też szalenie ciekawa innych kosmetyków marki - cieszę się, że mam próbki, będę testować.



Znaliście już wcześniej polska markę Nutka? Chcielibyście przetestować któryś z kosmetyków z oferty? Co myślicie o tej nowości na naszym rynku? Dajcie znać w komentarzach, jakie macie nastawienie i oczekiwania względem niej.
G.

3 komentarze:

Copyright © 2014 Blond Hair Affair , Blogger