16:13

PUREDERM - PIANKA OCZYSZCZAJĄCA DO TWARZY Z EKSTRAKTEM Z BRĄZOWEGO RYŻU

...czyli recenzja nowości od Purederm.


Piankę do mycia twarzy Purederm kupiłam spontanicznie, podczas promocji - 40% na pielęgnację twarzy w Hebe. Akurat skończył mi się mój ulubiony tymiankowy żel do mycia twarzy z Sylveco i miałam ochotę przetestować jakąś nowość. Szybkie zerknięcie na skład - jest ok, więc produkt ląduje w moim koszyku. Wiecie, że uwielbiam peeling enzymatyczny Purederm, więc byłam pewna, że i pianka będzie hitem.

Jeśli chcecie się dowiedzieć co myślę o piance, czytajcie dalej.


Cena: ok. 20 zł

Skład: Aqua (woda), Glycerin (gliceryna, humektant), Stearic Acid (emulgator, emolient), Lauretic Acid (emolient tłusty), Potassium Hydroxide (KOH - pamiętacie tą zasadę z lekcji chemii? tutaj jest regulatorem pH), Myristic Acid (emolient tłusty), Cocamidopropyl Betaine (delikatny detergent), Beeswax (wosk pszczeli), Oryza Sativia (Rice) Extract (ekstrakt z ryżu siewnego), Tocopheryl Acetate (przeciwutleniacz), Hydroxypropyl Methylcellulose (emulgator, zagęstnik, humektant), PEG-100 Stearate (emulgator), Glyceryl Stearate (emolient tłusty), Disodium EDTA (konserwant, stabilizator), Illicium Verum (Anise) Fruit Extract (ekstrakt z anyżu), Propanediol (naturalny rozpuszczalnik), 1,2-Hexanediol (konserwant, może podrażniać), Caprylyl Glycol (emolient tłusty), Chlorphenesin (konserwant), Phenoxyethanol (konserwant) , Parfum (zapach).


Opakowanie: Miękka klasyczna tuba z zatrzaskiwanym zamknięciem. Niestety preparat ciągle się w niej wylewa, dzięki czemu opakowanie i wszystko dookoła są cały czas brudne.




Zapach i konsystencja: Kremowa konsystencja, trochę jak gęsta emulsja, jednak wylewa się z opakowania i przecieka przez palce... Preparat pachnie mydłem. Zwykłym, najtańszym mydłem w kostce.

Działanie: Twarz myję dwuetapowo, najpierw zmywam makijaż i brud olejem, potem domywam produktem myjącym. W tej roli pianka kompletnie się nie sprawdziła, ponieważ nie była w stanie domyć oleju, zostawiała tłustą warstwę na skórze. Poza tym - kosmetyk podrażniał mnie. Podczas mycia, piekły mnie okolice nosa i ust. Niestety dyskwalifikuje to piankę przed dalszym używaniem. Ale... ma jedną zaletę!
Doskonale się sprawdza do mycia pędzli :) Świetnie domywa nawet uporczywe, wodoodporne kosmetyki. W związku z tym, nie wyrzucę jej, ani nikomu nie oddam, ponieważ jest to jak na razie mój ulubiony preparat do mycia pędzli.



Podsumowując, raczej nie kupię jej ponownie, ponieważ zarówno cena regularna, jak i ta promocyjna są za wysokie jak na produkt, który służy wyłącznie do mycia pędzli. 
Myślę, że jeśli nie macie hiper wrażliwej cery - jak ja i jeśli nie używacie oleju do demakijażu - pianka powinna Was zadowolić, jako produkt do jednoetapowego mycia twarzy. Dla mnie niestety odpada :( 

Zostaję przy peelingu enzymatycznym tej marki.

Znacie produkty PUREDERM? Polecacie jakiś konkretny produkt?
Dajcie znać, co warto kupić!

G.

4 komentarze:

  1. Szkoda, że produkt się nie sprawdził:/

    OdpowiedzUsuń
  2. Oj oj oj ostatnio czytam jak to ryz fajnie sie sprawdza w pielegnacji, dzieki za ostrzezenie <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też tak słyszałam, ale akurat nie w tym przypadku :(

      Usuń
  3. Kupiłam ostatnio na promocji za 16zł w hebe, stosuje od paru dni i muszę przyznać, że super mi się sprawdza (i nie wylewa z opakowania ;)), skórę mam po niej zmatowioną, gładką, a koloryt skóry wyrównany (mam trądzik i liczne przebarwienia), więc wszystko chyba zależy od cery, a z ciekawości na pewno wypróbuje ją do pędzli :D

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 Blond Hair Affair , Blogger