23:49

NAJCZĘSTSZE BŁĘDY PIELĘGNACYJNE - CZ.2

...czyli jak dbać o twarz lepiej.


Mniej więcej rok temu, Pola napisała dla Was post o 7 błędach w pielęgnacji twarzy. Dzisiaj chciałabym go rozszerzyć i uzupełnić o kilka moich obserwacji. Często czytam różne blogi, rozmawiam również ze znajomymi o ich pielęgnacji i ciężko mi uwierzyć, że w erze tak dużej dostępności do informacji, nadal wiele osób popełnia dość 'poważne' błędy, przez które szkodzi swojej cerze. Niestety nie wystarczy wydawanie kasy na drogie kosmetyki topowych marek, aby cieszyć się piękną cerą :)


1. Niedokładny demakijaż



W podlinkowanym wyżej wpisie, Pola przestrzega przed niezmywaniem makijażu przed snem. Chciałabym również Was ostrzec przed niedokładnym demakijażem, który również może przynieść opłakane skutki.

Po pierwsze - zapamiętajcie raz na zawsze, że przetarcie twarzy płynem micelarnym nie jest kompletnym demakijażem. Sama kiedyś unikałam wody w pielęgnacji twarzy, ze względu na strach przed podrażnieniem i przesuszeniem skóry spowodowanym warszawską kranówką. W końcu jednak uwierzyłam, że płyn micelarny nie oczyści twarzy wystarczająco dokładnie, a moja cera jest mi za to wdzięczna.

Pierwszą metodą, którą sama stosuję, jest dwuetapowe oczyszczanie twarzy. Zaczynam od demakijażu oczu płynem micelarnym (robię to, ponieważ we względu na przedłużane rzęsy nie mogę dopuścić do ich kontaktu z olejem, jednak te krok nie jest konieczny, ponieważ olej doskonale rozpuści cały, nawet wodoodporny makijaż oczu). Następnie nakładam na twarz olejek do mycia twarzy, wykonuję kilkuminutowy masaż twarzy, aby pozwolić preparatowi dokładnie rozpuścić mój makijaż oraz sebum. Jest to też idealny moment na wykonanie przeciwzmarszczkowego masażu twarzy. Na koniec zmywam z twarzy olej wraz z zanieczyszczeniami delikatnym preparatem myjącym na bazie wody. Może brzmi to skomplikowanie, ale uwierzcie, że jest bardzo proste i zajmuje mi jedynie kilka minut.

Druga metoda, to wstępny demakijaż płynem micelarnym, a następne domycie twarzy żelem/pianką.

Trzecia metoda, to tak zwane OCM, czyli oczyszczanie twarzy mieszanką dobranych do rodzaju naszej cery olejów oraz przecieranie jej gorącą szmatką. Taki zabieg trwa kilka minut, ponieważ kilkukrotnie musimy płukać naszą ściereczkę i robić z niej pewnego rodzaju okłady na twarz. Resztek oleju nie domywamy już detergentem. Po całym oczyszczaniu makijaż jest dokładnie usunięty, pory oczyszczone, a płaszcz lipidowy nienaruszony. Świetnie się ona sprawdzi zarówno w pielęgnacji suchej, jak i tłustej czy mieszanej cery. Jedynie osoby zmagające się ze skórą naczyniową, powinni zachować szczególną ostrożność, ponieważ gorące okłady nie są dla nich wskazane.

Niedokładny demakijaż może doprowadzić do szybszego starzenia się skóry, zatkania porów, wysypu niedoskonałości oraz odwodnienia skóry. 

2. Zaniedbywanie regularnego złuszczania


Czy posiadamy skórę normalną, suchą czy tłustą, każdy powinien regularnie usuwać martwy naskórek z twarzy. Pod pojęciem złuszczania, kryją się wszystkie rodzaje eksfoliacji - mechaniczna, enzymatyczna i chemiczna. Każdy powinien wykonywać dokładny peeling twarzy mniej więcej raz w tygodniu, niektórzy będą potrzebowali wykonywać go częściej.

Obserwujcie reakcje swojej skóry i pod tym względem dobierzcie najlepszy rodzaj produktu dla Was. Ja osobiście stosuję wszystkie 3 rodzaje peelingów - enzymatyczne, mechaniczne oraz kwasowe - w zależności od stanu i potrzeb mojej skóry. Jeśli jesteście posiadaczami cery tłustej i trądzikowej  - możecie używać preparatów mikrozłuszczających z kwasami w małych stężeniach.

NIE ZAPOMINAJCIE O STOSOWANIU FILTRÓW PRZECIWSŁONECZNYCH W PRZYPADKU UŻYWANIA PREPARATÓW Z KWASAMI.

3. Niestosowanie kremu pod oczy


Kolejnym błędem pielęgnacyjnym jest zaniedbywanie okolic oczu. Skóra pod oczami jest bardzo cienka i szczególnie narażona na starzenie. Wymaga ona specjalnej pielęgnacji - preparatów, które z jednej strony będą ją intensywnie nawilżać, a z drugiej nie obciążą delikatnej skóry i nie zapchają porów. Nie zapominajmy również, że okolice oczu są dużo bardziej wrażliwe na podrażnienia i zwykłe kremy - nieprzeznaczone do stosowania w tym miejscu - mogą spowodować zaczerwienienie spojówek oraz pieczenie.

Warto zwrócić również uwagę na to, by produkt, który wybierzemy zawierał filtry UV. Kremy z filtrem przeznaczone do twarzy, bardzo często wywołują mocne pieczenie, jeśli nałożymy je zbyt blisko oczu.

Jeśli zaniedbamy skórę pod oczami, będzie ona się szybciej starzeć i wiotczeć. Bardzo łatwo doprowadzić do jej odwodnienia.


4. Nadmierne oczyszczanie

Wiecie już z wcześniejszych punktów, że dokładne wieczorne oczyszczanie twarzy oraz regularne złuszczanie naskórka są bardzo ważnymi etapami pielęgnacji. Czy można z nimi przesadzić? Niestety tak.

Granica jest dość cienka. Na pewno nie należy myć twarzy, częściej niż dwa razy dziennie. W moim przypadku, niedopuszczalne jest również używanie preparatów myjących, które zawierają w swoim składzie anionowe środki powierzchniowo czynne (SLS. SLES, SCS, ALS itp - więcej w poście o detergentach). Mogą uszkadzać one nasz płaszcz lipidowy i bezpośrednio prowadzić do odwodnienia, a czasem i podrażnienia cery. 

Przesuszenie twarzy spowodowane nadmiernym oczyszczaniem i eksfoliacją może doprowadzić do nadprodukcji sebum, czyli po prostu wzmóc przetłuszczanie skóry twarzy.

Jeśli chodzi o peelingowanie twarzy - lepiej wykonywać zabieg częściej, delikatniejszym preparatem, niż rzadziej, ale używając bardzo mocnego preparatu. Osobiście nie jestem również fanką używania modnych ostatnio sonicznych szczoteczek do mycia twarzy, które po pierwsze są siedliskiem bakterii, mogą powodować nadreaktyność skóry, nadmierne rogowacenie skóry oraz wywołać trądzik na skutek podrażnienia mieszków włosowych.


5. Niestosowanie toniku do twarzy


Czy wiecie, że dużo kobiet sądzi, że tonik służy do demakijażu twarzy, a zdecydowana większość, że jest to ostatni krok oczyszczania skóry, którego zadaniem jest usunięcie resztek brudu/ makijażu, które na niej zostały po oczyszczaniu?

Po pierwsze - po prawidłowo wykonanym demakijażu, na naszej skórze nie ma prawa być już resztek makijażu czy brudu, więc dodatkowe 'doczyszczanie' nie ma sensu.

Po drugie - najważniejszą rolą toniku jest regulacja pH skóry. Każdy kontakt z wodą, zmienia pH skóry na zasadowe, a tonik przywraca prawidłowy, kwaśny odczyn.

Dodatkowo, niektóre toniki mogą mieć właściwości nawilżające, matujące czy złuszczające, jednak pamiętajcie, że NAJWAŻNIEJSZĄ ich rolą jest obniżanie pH, a od wyżej wymienionych funkcji są tak naprawdę sera i kremy.


6. Nieczytanie składów kosmetyków


Producenci kosmetyków kłamią. Ok, nie będą uogólniać, że wszyscy, ale zdecydowana większość na pewno. Super, hiper krem przeciwzmarszczkowy? Każdy może tak napisać. Niestety bardzo często, tak reklamowany krem, nie ma w swoim składzie, ani jednej substancji o działaniu przeciwzmarszczkowym. Jeśli nie chcecie dawać nabijać się w butelkę, musicie poznać podstawy czytania składów. 

Dobrze jest umieć rozpoznawać substancje, które nam służą, te które mogą potencjalnie nam zaszkodzić oraz te, które ewidentnie nam szkodzą. 

Myślę, że każdy kto dba o cerę, powinien umieć rozpoznawać podstawowe grupy, typu: substancje nawilżające, natłuszczające, przeciwzmarszczkowe czy przeciwtrądzikowe.
My też nie jesteśmy w stanie rozpoznawać wszystkich składników z pamięci. Wiemy jednak, czego unikamy (parafina, silikony, donory formaldehydu itp), jak rozpoznać czy krem ma w sobie coś wartościowego oraz czy ma on szansę spełnić obietnice producenta.



To jak u Was z błędami? Popełniacie je? A może macie z zanadrzu jakieś błędy, o których zapomniałyśmy?

G.


8 komentarzy:

  1. Zdarza sie czasami te grzeszki popełnić :p

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja niestety nie zawsze czytam skladniki, wroc czytam ale nie analizuje ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Najwięcej kłamstw pojawia się o witaminie C, bo niby coś jest w składzie, ale to nie jest witamina C sama w sobie tylko jakaś pochodna kwasu. Chciałabym też dodać, że nadmierne złuszczanie, używanie kwasów w dużych ilościach może prowadzić do przełamania naturalnej bariery co z kolei może prowadzić do powstawania na twarzy dużych, czerwonych, bolących krost z płynem, który nie jest ropą i którego nie da się wycisnąć, ani wysuszyć. To jest chyba najgorszy rodzaj krosty jaki nam się na twarzy pojawi i można to sobie zrobić na własne życzenie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak! Dodałabym jeszcze potarzanie mitu, że to dobry objaw i wysyp po kwasach jest oczekiwanym rezultatem, 'bo skóra się oczyszcza' i nakłanianie do dalszego stosowania kwasowych preparatów, które to spowodowały...

      Usuń
  4. Z jakiej strony zamawia Pani kosmetyki ? Da sie moze tak by wiekszosc byla na jednej stronie ? Niestety w hebe nie ma wszystkich firm :?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Które produkty Panią interesują? Większość powinna być dostępna np. na triny.pl
      Kosmetyki the ordinary w Polsce można kupić tylko na cosibella.pl

      Usuń

Copyright © 2014 Blond Hair Affair , Blogger