15:43

MAKEUP REVOLUTION SOPH X EYESHADOW PALETTE PALETA 24 CIENI DO POWIEK I HIGHLIGHTER PALETTE PALETA ROZŚWIETLACZY

... czyli dwa kosmetyczne owoce kolaboracji marki Makeup Revolution i Youtuberki Sophdoesnails w jednym miejscu.


Myślę, że marki Makeup Revolution przedstawiać Wam nie muszę. Jej głównym założeniem jest podbicie rynku tworząc dobre jakościowo kosmetyki w kusząco niskich cenach, takich dosłownie na każdą kieszeń. Oczywiście, jak zawsze, znajdziemy lepsze i gorsze egzemplarze tych starań, ale nie da się nie zauważyć rosnącej i wszechobecnej popularności jej produktów. W zeszłym roku Makeup Revolution poszła za modą, stawiając na kolaborację z youtuberką, mi osobiście przyznam mało znaną, Sophie z kanału Sophdoesnails. Zagraniczny Youtube szalał z recenzjami, a my czekaliśmy na dostępność w Polsce. Kto się nimi interesował od momentu premiery wie, że by kupić je w polskich drogeriach internetowych, czekać trzeba było wcale nie mało. Nareszcie są! Testuję je już dłuższy czas, bo jako, że nie jestem zbyt cierpliwą osobą, zamówiłam je kilka miesięcy temu z zagranicznej drogerii internetowej wysyłającej również do naszego kraju. Teraz, kiedy już znajdują się w zasięgu każdej z nas, czas, by napisać o nich szczegółowo, zapraszam więc na recenzję, która mam nadzieję, jednoznacznie pomoże Wam podjąć decyzję - czy warto? Recenzja nie byle jaka - bo podwójna! W jednym poście wszystko co potrzebujecie wiedzieć o paletkach cieni do powiek i rozświetlaczy Soph X.



Jakie kosmetyki powstały w kolaboracji Makeup Revolution i youtuberki Sophie z kanału SophDoesNails
...czyli co znajduje się w kolekcji Soph X?

Kolekcja Soph X to dwie palety

- paleta 24 cieni do powiek
- paleta 8 rozświetlaczy do twarzy

Są one do kupienia oddzielnie, więc dostajemy tylko to, co chcemy kupić, gdyby któraś z palet nie spełniała naszych oczekiwań i nie wpisywała się w gusta.




Tak prezentują się te produkty zaraz po przyjściu, jeszcze w kartonowych opakowaniach.




Eyeshadow palette - Paleta 24 cieni do powiek  


Ultra Eyeshadows
24 Ultra Professional Eyeshadows



Trzeba przyznać, że zdjęcia kolorów cieni na kartoniku zostały bardzo dobrze oddane. Zaraz będziecie mogli to porównać z realnymi odcieniami.


Pod względem technicznym, paleta ta jest bardzo standardowa i z małymi szczegółami, o których za chwilę, wygląda jak większość dużych palet marki Revolution. Jak zwykle, przychodzi zapakowana w kartonowe opakowanie. Tak jak możecie zobaczyć na zdjęciu powyżej, z tyłu możemy przeczytać wyraźnie nadrukowany skład (podany jest dużymi literami i przejrzystą czcionką) i jest też możliwość, by "podejrzeć" kolory cieni, które zostały w niej umieszczone. Jest ich tu 24 i to w zasadzie regularna ilość, jeśli chodzi o duże palety Revolution.

Zapewne pierwsze co można wywnioskować, to że będzie ona w ciepłej kolorystyce.


Moim zdaniem szata graficzna kartonowego opakowania jest bardzo przyjemna dla oka, choć nie nacieszy go długo, bo po otworzeniu, sama paleta jest już monochromatycznie beżowa.


Z tyłu palety również widoczny jest skład.






Pierwsze wrażenie po wyjęciu palety z kartoniku było bardzo pozytywne. Jeśli znacie duże palety cieni do powiek tej marki, nie będziecie niczym zaskoczeni, bo producent, prócz aspektu kolorystycznego, postawił na klasykę. Jeśli jest to Wasze pierwsze zetknięcie się z nimi, to możecie być spokojni, bo mamy tu dobrej jakości gruby plastik, który nie połamie się na pewno sam z siebie, podczas standardowego użytku. Nie bałabym się z nią podróżować. Zamknięcie jest wygodne i solidne. Paleta na pewno nie otworzy się samoistnie, a otwieranie jej nie wymaga od nas mocowania się z zatrzaskiem.




Ogromny plus za, jak zwykle duże, wygodne i praktyczne lusterko (a może powinnam napisać lustro), przy którym zrobicie nie tylko makijaż oczu, ale bez problemu, biorąc je na przykład na wyjazd, może posłużyć jako jedyne lusterko, do zrobienia całego makijażu twarzy.



Cienie i Swatche wszystkich 24 cieni

Dla porównania na kartonie i w rzeczywistości.







Co ta paleta skrywa, cień po cieniu?

Pierwszy rząd poziomo, idąc od lewej strony:

Pengiun - biały - matowy

Pancakes - kawa z mlekiem  - matowy

Fairy Lights - jasny złoty na srebrnej bazie - perłowy z drobinkami

Pink Champagne - różowy na srebrnej bazie - perłowy z drobinkami

Iced Coffee - jasny ciepły brąz - matowy

Cuppa Tea - pośredni ciepły brąz - matowy




Drugi rząd poziomo, idąc od lewej strony:

Grow Old - miedziany - metaliczny z drobinkami

Sparks Fly - miedziany brąz - metaliczny z drobinkami

Smokey Bronze - neutralny/ciepły brąz - metaliczny z drobinkami

Mixed Berries - głęboki śliwkowy lekko opalizujący na różowo - metaliczny z drobinkami

Tiramisu - neutralny/ciepły pośredni brąz (bardziej neutralny niż Iced Coffee) - matowy

Peaches - ciepły pomarańczowo/ceglasty pośredni brąz - matowy



Trzeci rząd poziomo, idąc od lewej strony:

Cloudberry - brudny, zgaszony pomarańcz - matowy z drobinkami (mimo, że drobinek jest dużo, nie widać na powiekach i zdjęcie też ich nie wyłapało)

Pumpkin - ceglasty, czerwony pomarańczowy - matowy

Pine Tree - "iglasta" zieleń na złotej bazie - metaliczny

Petrol - tzw. żuczek, bardzo wielowymiarowy: głównie niebiesko-fioletowo-brązowy na brązowo-srebrnej bazie - metaliczny


Pug - szary brąz - matowy


Danger - burgundowy - matowy



Czwarty rząd (ostatni) poziomo idąc od lewej:

Strawberry Sweets - intensywna fuksja - matowy

Festive Flame - miedziano-brązowy burgundowy - metaliczny

Copper Coin - miedziany brąz - metaliczny z drobinkami

Mug Cake - bardzo ciemny czekoladowy ciepły brąz - matowy

Rosewood - gorzka czekolada - matowy

Nightmare - czarny - matowy




Jeszcze raz zestawienie słoczy wszystkich cieni 



RECENZJA - Eyeshadow palette - Paleta 24 cieni do powiek 

To teraz trochę do poczytania o tych cieniach.


Konsystencja 

Maty mają bardziej suchą konsystencję od metalicznych, co jest oczywiste, nieco się kruszą przy nabieraniu i mogą się osypywać przy nakładaniu, ale absolutnie w granicach normy (tak samo zachowują się maty z inglota, mac i innych wyższych półek cenowych). Jeśli będziemy nakładać je stopniowo, nie dużo na raz, ewentualnie delikatnie strzepniemy pędzelek, nie osypią się na dolną powiekę. Przy bardziej skomplikowanych, nasyconych makijażach, gdzie chcemy nabierać więcej cienia na raz, lepiej najpierw zrobić makijaż oka lub zabezpieczyć skórę pod okiem, na tyle by łatwo było strzepać ewentualny opad.
Metaliczne cienie dają jeszcze więcej satysfakcji, są tak masełkowate, że praca z nimi to absolutna przyjemność. Jakość tych cieni sprawia, że aż chce się tworzyć. Pięknie przyklejają się do powieki.

Napigmentowanie

Maty robią bardzo dobre pierwsze wrażenie. Zdecydowanie byłam zadowolona z pigmentacji jasnych matów, która jest ponad przeciętna i niejednokrotnie wysoko półkowe palety mają gorszą niż ta tutaj. Jednak zauważyłam też małe wady. Jaskrawe kolory  (np. pomarańcz Cloudberry czy pomarańczowa czerwień Pumpkin) nieco wytracają pigment podczas rozcierania i choć początkowo jest efekt wow, bo ich pigmentacja początkowo wydaje się wspaniała, to z pracą na oku jest już słabiej. Te dwa kolory nie lubią też płynnie przechodzić w siebie, choć idealnie pasują by znaleźć się obok siebie w makijażu. Cieliste maty dostałyby ode mnie 4 z plusem, jaskrawe 4 z małym minusem / 5.
Metaliczne to absolutny hit i zasługują na uczciwe 5 / 5.

Trwałość

Cienie są trwałe, wytrzymają na twarzy cały dzień pracy czy szkoły bez poprawek. 8 godzin to dla nich nie problem.

Rozcieranie

Większość cieni blenduje się wspaniale. Zdecydowana większość. Niektóre nieco wytrącają przy tym pigment, ale roztarcie jest równe, bez plam. Można dokładać dany cień i stopniować jego intensywność. Cienie te są idealne nawet jeśli nie mamy wielkiej wprawy, kilka ruchów pędzelkiem i efekt jakbyśmy miały technikę profesjonalnego blendowania w małym paluszku, co jest bardzo dużą zaletą tego produktu.

Kolorystyka - dobór kolorów cieni w palecie w praktyce

Cienie też bardzo ładnie się przenikają. Dzięki temu, że cała konwencja jest w ściśle ciepło-neutralnych barwach, wszystko zawsze do siebie pasuje. Nie musimy się dużo zastanawiać nad tym, co z czym połączyć - w zasadzie wzrok aż sam podpowiada.
Jest idealna zarówno do dziennego makijażu; neutralnego, delikatnego, do makeup
"no-makeup", a dokładając metaliczne lub ciemno matowe cienie, bez problemu stworzymy nią też coś w stylu glam - wieczorowego i eleganckiego. Ta paleta to też pole do popisu dla osób, które chcą trochę poeksperymentować z bardziej odważnymi kolorami.
To co mi się w niej bardzo podoba to to, że nie jest to paleta, jak ja to nazywam, "jednego makijażu". Co mam tu na myśli? Czasami kupujemy paletkę, w której jest nawet aż 40 cieni, ale czego byśmy nie użyły, jak byśmy nie dobrały cieni, to makijaże nią wykonane, praktycznie zawsze wyglądają niemalże identycznie. Pewnie wiecie o co chodzi. Takie paletki są może "bezpieczne", bo trudno zrobić sobie nimi krzywdę, ale nie aspirują do bycia inspirującymi i na dłuższą metę, są nieco nudne. Co za tym idzie, każdy kolor z tej palety wyróżnia się, gdy położymy go na powiekę. Jeśli weźmiemy ciemny brąz - na powiece będzie widać ciemny brąz, a gdy dołożymy do niego nieco burgundu, on też będzie widoczny w makijażu. Jeśli nałożymy go mniej - będzie subtelną chmurką, jeśli więcej - będzie konkretnym akcentem, my decydujemy. Te cienie nie rozcierają się w jednokolorową plamę.

Makijaż oczu w 100% wykonany tylko SophX Eyeshadow palette - Paleta 24 cieni do powiek. Weźcie proszę poprawkę, że nie jestem makeup artist i nie brałam nigdy żadnych lekcji, więc nie aspiruję nim do makijażu pro. Chciałam Wam jedynie pokazać, jak te cienie prezentują się na powiece. 





Highligter Palette - Paleta rozświetlaczy

Jest to pierwsza paleta rozświetlaczy od Makeup Revolution jaką kiedykolwiek kupiłam.
8 kolorów, które zdecydowanie kuszą oko. Znajdziemy wśród nich zarówno cieplejsze jak i chłodniejsze odcienie, głównie jasne, a nawet bardzo jasne. Jest też coś dla ciemnych karnacji, co my, bladolice Europejki, możemy wykorzystać jako cienie do powiek, bo kolory są naprawdę ładne. Odcienie zostały przemyślane tak, by pasowały do każdego makijażu - czy to w ciepłych, czy w chłodnych tonach. Moim zdaniem bez problemu pomogą wzmocnić makijaż wieczorowy, ale nie są też zbyt wybijające się, czy odznaczające się na twarzy, więc zdecydowanie przyjemnie jest sięgać po nie podczas makijażu dziennego. 8 oddzielnych kolorów, umieszczono w prostokątnej, lekkiej, zgrabnej gabarytowo paletce, nie zawodzącej jakością materiałów, z jakich została zrobiona. Duży plus, że bez otwierania palety, widzimy co znajduje się w środku.




Widać, że kolorystyka była bardzo szczegółowo przemyślana i nie jest to dzieło przypadku. Przekrój kolorów od bardzo jasnych, dla bardzo bladych osób i z jasną karnacją (lewa część palety) oraz dla osób z pośrednią, opaloną i ciemną karnacją (prawa część). Myślę, że fakt, że mamy tu aż tyle kolorów do wyboru, to idealna możliwość eksperymentowania i mieszania odcieni, tak by tworzyć niepowtarzalne i jak najbardziej pasujące do nas makijaże.

swatche robione od lewej, rzędami poziomo

RECENZJA -  Highligter Palette - Paleta rozświetlaczy

Konsystencja 

Niektóre kolory są bardziej masełkowate w konsystencji, inne z kolei bardziej suche.

Napigmentowanie i efekt jaki dają

W zależności od koloru, dają dwa typy efektów - perłowy lub metaliczny. Nie jest to efekt mokrej tafli, a'la metaliczny płynny rozświetlacz, więc nie oślepimy nimi mijającego nas na ulicy przechodnia. Czy przechodząca obok nas osoba zauważy jednak, że poszczególne partie naszej twarzy mocniej odbijają światło? Zdecydowanie tak. Błysk jaki dają zaliczam do tych średnio intensywnych. Nie musimy nałożyć dużo produktu, by było go widać, ale też nie zrobimy nimi wspomnianej mokrej tafli, widocznej z daleka. Mamy tu coś pomiędzy subtelnym błyskiem, a skutecznym podkreśleniem, w zależności od stopniowania ilości użytego produktu.

Trwałość

Nie jest to niestety produkt, który wytrwa z nami bardzo, bardzo długo. Rozświetlacze te nie zaliczają się do long-lasting i prędzej czy później, w zależności od tego jakie warunki atmosferyczne mamy na zewnątrz i czy dotykamy twarzy w ciągu dnia, będą tracić na intensywności. U mnie, w zależności od intensywności dnia, w stanie bardzo dobrym wytrzymywały do 5-6 h, potem miałam ochotę ponowić nałożenie koloru.  Nie jest to trwałość złego produktu, ale nie jest to też trwałość kultowych rozświetlaczy. Trwałość określiłabym jako przeciętną.

Rozcieranie

Tutaj akurat nie mam nic złego do powiedzenia. Są to produkty przyjazne każdemu stopniowi zaawansowania, jeśli chodzi o umiejętności robienia makijażu. Jak to się często mówi - nie da się nimi zrobić sobie krzywdy. Nawet bardzo młoda osoba, która otrzymała tę paletę jako pierwszą paletę z rozświetlaczami w swoim życiu, bez problemu poradzi sobie z jej użytkowaniem. 

Kolorystyka

O tym wspominałam już wcześniej, ale podsumowując:
- w palecie znajduje się aż 8 odcieni, które różnią się między sobą (co bardzo na plus)
- kolory bardzo ładnie mieszają się ze sobą
- mamy tu odcienie dedykowane dla "każdej" karnacji
- mamy tu do wyboru odcienie zarówno ciepłe, chłodne, jak i neutralne



Podsumowanie - moje ostateczne zdanie o obu paletach

Nie żałuję zakupu tych palet, bardzo chciałam je mieć i nie odczuwam dużego zawodu, korzystając z nich. Jednak (!), jeśli miałabym polecić Wam którąś z nich, to uczciwie i bez żadnych "ale" polecam zaopatrzyć się w paletę cieni do powiek. Myślę, że paleta rozświetlaczy będzie miała swoich przeciwników i zwolenników - osoby zupełnie niezadowolone z jej jakości, spodziewające się efektu tafli, efektu "wow" i takie, które będą z niej korzystać, ale bez wielkich zachwytów (jestem w tej drugiej grupie, cenię ją za przekrój kolorystyczny i możliwość mieszania kolorów, zdecydowanie nie uważam też, że to zła jakość), natomiast jestem pewna, że Eyeshadow palette - Paleta 24 cieni do powiek, nie zbierze zbyt wiele krytyki, bo też trudno się tu po prostu do czegokolwiek "przyczepić". Jeśli tylko podobają się Wam jej odcienie - myślę, że ma szansę stać się ona Waszym ogromny ulubieńcem (i to nie tylko miesiąca).

Gdzie kupić i w jakiej cenie?

Jest obecnie dostępna w popularnych drogeriach internetowych, więc ze znalezieniem jej nie powinno być problemu.



SophX Eyeshadow palette - Paleta 24 cieni do powiek  - ok. 50 złotych

SophX Highligter Palette - Paleta rozświetlaczy - ok. 40 złotych

Miałyście styczność z tymi paletami? Jeśli macie je, to jaka jest Wasza opinia na ich temat? A jeśli nie macie, to czy planujecie ich zakup, czy nie przekonały Was do siebie? Dajcie znać co sądzicie.
P.

14 komentarzy:

  1. super palety :D znajdziemy coś delikatnego i coś typowo na imprezę :D lubię takie kolory :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo uniwersalne paletki - to fakt, a dodatkowo o świetnej jakości, jak na markę z niższej półki cenowej. I te ciepłe tony.. :D

      Usuń
  2. Piekny makijaz, kusi mnie paleta cieni <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, ona też głównie kusiła i mnie, opierałam się jakiś czas, bo chciałam kupić już z wysyłką z Polski, ale w końcu wzięłam z UK i absolutnie nie żałuję, że uległam ich czarowi. W tej cenie to już w ogóle idealnie. Dziękuję Ci bardzo Kochana, powiedzmy, że w miarę udany, ale cały czas szlifuję swoje makijażowe zdolności, bo zwykle nie jestem do końca zadowolona ;)

      Usuń
  3. Bardzo dobrze dobrane kolorystycznie palety :) Ja jednak wolę mieć cztery kolory, bo i tak więcej nie wykorzystam ;) Piękny makijaż :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się, kolorystyka jest przemyślana, widać, że ktoś nad tym siedział i zrobił selekcję kolorów. No tak, to już paleta dla tych, które chcą poszaleć, pokombinować... gdyby jednak kiedyś naszło Cię na ciepłe tony i większą paletę, warto zwrócić na nią uwagę :D Zwłaszcza, że cena jest z tych atrakcyjnych.

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. Jeśli lubisz taką kolorystykę, to zdecydowanie warto się nimi zainteresować :D

      Usuń
  5. Fajna, treściwa recenzja. Ja nie jestem fanką używania ani cieni ani rozświetlacza w codziennym makijażu, ba! Rozświetlacza nie używam wcale, a cienie od święta :p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, to cieszę Cię, że mimo, że kosmetyki te nie wchodzą w Twój obowiązkowy zestaw, miałaś przyjemność z przejrzenia recenzji :D

      Usuń
  6. Śliczne są te cienie!! Chciałabym takie kupić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak tylko znajdzie się budżecik, to naprawdę warto. Mam uczulenie na tzw. "hype" i większość tych promowanych palet do mnie nie przemawia, a ta jest według mnie warta absolutnie każdej wydanej złotówki. Dobra inwestycja i cały czas po nią sięgam, a mam kilkanaście innych palet, więc absolutnie nie mam przymusu.

      Usuń
  7. Ja cieni do powiek nie używam wcale, ale myślę, ze na ślubie będzie ten pierwszy raz (no dobra, drugi:D)

    Muszę sobie obczaić tę Yutuberkę:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oh to cudownie, to mam nadzieję, że wszystko będzie tak jak sobie wymarzysz :D Kiedy termin? I czy wiesz już jaki makijaż będziesz nosić tego dnia?

      Usuń

Copyright © 2014 Blond Hair Affair , Blogger