16:27

MOJE POSTANOWIENIA NA 2018 ROK

...czyli plany Gosi na nowy rok.


Zdecydowałam się napisać ten post, ponieważ jednak plany opublikowane w sieci są bardziej zobowiązujące niż te zapisane w sekretnym notesie. Przed Wami nie mogę nawalić, jesteście moją motywacją i dla Was chce być coraz lepsza w tym co robię.

Post będzie dotyczył oczywiście planów dotyczących bloga i urody, nie znajdziecie to głupot typu - schudnę, będę ćwiczyć czy nauczę się nowego języka.

Co prawda  minął już prawie miesiąc nowego roku, ale nie bójcie się - systematycznie realizuję moje postanowienia od 01.01, a nawet i dłużej ;)




1. Nauczyć się robić lepsze zdjęcia

Przed rozpoczęciem przygody w blogowaniem, w zasadzie nie interesowałam się fotografią. Lubiłam oglądać piękne ujęcia, albumy wielkich fotografów oraz zdjęcia znajomych. Moje fotografowanie ograniczało się jednak do spontanicznych ujęć z wakacji. Tak jak pisałam w poście - Czego nauczyłam się w 2017 roku, to właśnie w zeszłym roku kupiłam pierwszą lustrzankę, statyw, blendę, masę innych akcesoriów i... wpadłam jak śliwka w kompot! Fotografia stała się moją nową pasją, a że łączy się bezpośrednio z blogowaniem i prowadzeniem Instagrama - chce się doskonalić w tej dziedzinie, aby moje zdjęcia były coraz lepsze. Kupiłam już nawet pomoce naukowe!



2. Przejść na mineralną kolorówkę

Największym odkryciem i hitem zeszłego roku są dla mnie minerały! Odkąd po raz pierwszy użyłam podkładu Pixie - ani razu nie nakładałam na twarz silikonowej mazi i nie chcę tego robić nigdy więcej! Żałuję, że tak długo zwlekałam z wypróbowaniem minerałów, jednak przez lata nie mogłam uwierzyć, że jakiś 'puder' zapewni mi satysfakcjonujące krycie. Moja skóra szybko się odwdzięczyła świetną kondycją. Ciężko będzie mi się rozstać z moimi ulubionymi drogeryjnymi i selektywnymi cieniami, eyelinerami, rozświetlaczami itp. jednak nie da się ukryć, że ich składy, w przeciwieństwie do minerałów...przerażają. Co mi po tym, że dbam o cerę, nakładam na nią tylko wyselekcjonowane kosmetyki pielęgnacyjne, jeśli potem nakładam na nią pół tablicy Mendelejewa.

3. Lepiej zarządzać czasem i więcej pisać

W zeszłym roku pisałam dużo mniej niż bym chciała. Wiem, że w dużej mierze jest to kwestia złej organizacji i marnowania czasu. Ten rok rozpoczynam z planerem w ręku i zapałem do nauki zarządzenia czasem. Chciałabym bardzo opanować tą tajemną sztukę i cieszyć się wolnym czasem. Bardzo lubię to poczucie, że efektywnie wykorzystałam każdą minutę.



4. Przerzucić się na naturalną pielęgnację

W tym momencie, moja pielęgnacja jest mniej więcej w 60-70 % naturalna. Mimo tego, że cenię najbardziej naturalne ekstrakty, wyciągi i oleje, ciężko rozstać mi się z silikonowymi odżywkami do włosów czy wieloma ulubieńcami, którzy mimo świetnego działania, mają nie do końca dobry i naturalny skład. Chciałabym jednak ograniczyć syntetyczne substancje do minimum, a na pewno wyeliminować wszystkie produkty z potencjalnie szkodliwymi substancjami.


5. Lepiej rozumieć składy

Tego punktu nie trzeba chyba rozwijać. Chcę poznawać kolejne substancje występujące w kosmetykach, aby jeszcze bardziej świadomie wybierać produkty, które kupuje, a także móc dzielić się swoją wiedzą na blogu i odkrywać przed Wami meandry chemii kosmetycznej.



6. Nauczyć się minimalizmu

Już w zeszłym roku nauczyłam się, że mniej znaczy więcej, jednak dalej nie mogę przystopować z zakupami. Każda wyprzedaż w drogerii czy premiera nowego produktu zmusza mnie do mniejszych lub (zazwyczaj) większych zakupów. Moja łazienka tonie w kosmetykach, a w sypialni przybywa nowych pudeł, w których kolejne produkty czekają na swoją kolej... Nie sądziłam, że kiedyś to powiem, ale czuję się nimi przytłoczona. Mam ich za dużo, a mimo to wciąż marzę o nowych :/ Zamierzam zapoznać się i mocno zaprzyjaźnić z modną ostatnio sztuką minimalizmu.

7. Pisać lepsze posty

Tak jak pisałam we wstępie - piszę dla Was i chcę być coraz lepsza. Chcę podnosić sobie poprzeczkę, żeby każdy jeden post był lepszy od poprzedniego. Wiadomo, że merytoryka to podstawa, zależy mi jednak również na dopracowaniu kwestii wizualnych czy języka.

8. Zwracać uwagę czy kosmetyki są cruelty free

Wstyd mi przyznać, że do tej pory nie było to dla mnie priorytetem. Coraz więcej firm przestaje testować na zwierzętach i takie produkty są coraz bardziej dostępne.
Testowanie kosmetyków czy ich składników na zwierzętach jest okrutne i kompletnie nieetyczne.


Dla jednych to tylko, dla innych8 punktów. Myślę, że dla mnie to w sam raz. Wystarczająco aby było nad czym pracować przez cały rok, oraz nie za dużo, żeby realizacja była możliwa.

A jakie są Wasze postanowienia noworoczne?
G.

9 komentarzy:

  1. Moje postanowienia są bardzo podobne do Twoich. Lepiej rozumieć składy to u mnie najważniejszy punkt :)
    Ps. Serdecznie zapraszam do siebie na konkurs, w którym do wygrania fajny zestaw :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  3. Oby wszystkie udało się dotrzymać :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Moje postanowienia są nie spisane, raczej w głowie i mniej konkretów niż twoje. Życzę Ci powodzenia w realizacji.

    OdpowiedzUsuń
  5. trzymam kciuki za spełnienie wszystkich planów :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja rowniez mam plan poprawic i obczaic wiecej fotograficznych zagwozdek i oczywiscie pisac ciekawsze i ladniejsze posty ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo fajne postanowienia! Trzymam kciuki! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Dla mnie i tak kochana robisz bardzo ładne zdjęcia pozdrawiam !

    Obserwuje !

    OdpowiedzUsuń
  9. Lepsze zdjęcia i gospodarowanie czasem i u mnie by mogły wejść na tory ;]

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 Blond Hair Affair , Blogger