12:55

ULUBIEŃCY SIERPNIA GOSI

...czyli jakie kosmetyki pokochałam w sierpniu.

Chciałybyśmy rozpocząć nowy cykl postów na blogu. W cyklu tym, będziemy się z Wami dzielić naszymi kosmetycznymi hitami danego miesiąca. To będzie taki zbiór mini recenzji. Kilka słów o kosmetykach, które podbiły nasze serca i towarzyszyły nam przez cały miesiąc. Na początek 7 kosmetyków Gosi, która zakochała się w nich na zabój i na pewno kupi je ponownie.




1. Krem do rąk - Nacomi - Incha inchi oil

Kupiłam go w promocji w Hebe, bo właśnie skończył mi się mój kokosowy krem do rąk Palmer's. Po przeczytaniu w domu składu, stwierdziłam, że szkoda aby produkt o tak dobrym inci marnować do rąk, więc postanowiłam pokremować nim włosy. To był strzał w dziesiątkę! Włosy po nim są niesamowicie miękkie, błyszczące, nawilżone i dociążone. Gorąco polecam!



2. Olej konpny - Olejowe smaki

Olej konopny kupiłam na początku roku  z zamiarem olejowania nim włosów.  Sprawdził się w tej roli dość przeciętnie. Na początku sierpnia, postanowiłam spróbować olejować twarz. Wyczytałam, że do mojej, mieszanej cery powinien się sprawdzić olej konopny. To był strzał w dziesiątkę! Po miesiącu regularnego używania, moja cera zdecydowanie mniej się przetłuszcza, wyskakuje mniej niespodzianek, ogólnie wygląda lepiej, koloryt się wyrównał.


3.Oczyszczający peeling trychologiczny - Pharmaceris

Peeling ten poznałam podczas lipcowego See Bloggers.  Ma konsystencję rzadkiego żelu z dużą ilością ścierających drobinek. Doskonale oczyszcza skórę głowy, nie powodując podrażnień.


4. Black Sugar Perfect Essential Scrub 2x - Skinfood

To chyba najlepszy peeling, jakiego używałam. Łączy on w sobie złuszczanie mechaniczne oraz enzymatyczne. Właściwie jest to połączenie peelingu oraz maseczki nawilżającej. Po użyciu, twarz jest gładka, promienna i świetnie nawilżona. Dodatkowo ma świetny i w pełni naturalny skład.


5. Organiczny szampon cedrowy - Planeta Organica

Miałam już kilka szamponów Planeta Organica i każdy był niesatysfakcjonujący. Zazwyczaj przesuszały moje cienkie wysokopory. Ten szampon był dla mnie wielkim zaskoczeniem, ponieważ jest idealny ;) Delikatnie i skutecznie oczyszcza skórę głowy i włosy. Jedynym minusem jest "leśny" zapach, który przypomina mi trochę kostkę do WC. Jednak nawilżone i błyszczące włosy wynagradzają mi to.




6. Kojący żel pod prysznic - Vianek

Delikatny, naturalny, pięknie pachnący i na dodatek polski - czego można chcieć więcej?
Kojący żel pod prysznic dobrze się pieni i skutecznie oczyszcza skórę, bez śladu podrażnień i przesuszeń. Na pewno kupię jeszcze nie jedno opakowanie! Polecam



7. Woda różana - Make Me BIO

Wody różanej używam już od dłuższego czasu, ale dopiero w sierpniu wykorzystałam wszystkie jej możliwości. Jest doskonała jako tonik, do rozrabiania maseczek - z glinki czy algowych, jako podkład pod olej. Nawilża, rozjaśnia, łagodzi zaczerwienienia.



To tylko mała część kosmetyków, których używałam w sierpniu, jednak ta siódemka zachwyciła mnie najbardziej i każdy z tych kosmetyków mogę polecić z czystym sumieniem.

Lubicie takie posty?

G.

31 komentarzy:

  1. Czaję się juz od dłuższego czasu na ten peeling z Pharmaceris :D W końcu go kupię ;P

    OdpowiedzUsuń
  2. Hmmm nigdy nie stosowałam kremu na włosy, ale być może spróbuję. Peeling z Pharmaceris równiez bardzo lubię.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam spróbować kremowania :)
      Szybsze i prostsze od olejowania

      Usuń
  3. Mnóstwo ciekawych perełek! Bardzo lubie takie serie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Kojarzę ten Black Sugar! Miałam kiedyś, ale innej firmy i był genialny :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam wodę różaną z Make me Bio.

    OdpowiedzUsuń
  6. Muszę spróbować żelu pod prysznic z Vianka i tej wody różanej.

    OdpowiedzUsuń
  7. Skoro pasuje Ci żel pod prysznic z Vianka to polecam Ci, abyś przetestowała też inne kosmetyki tej firmy. Szeroki wybór jest w aptece Melissa. Ja mam masło do ciała, serum do twarzy, krem po oczy i wszystkie te produkty bardzo lubię.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znam i lubię :))
      Ten produkt akurat skradł moje serce w sierpniu.

      Usuń
  8. Ciekawie u ciebie :-)
    Ja stosuje polskie naturalne kosmetyki .
    zapraszam
    http://biznesizdrowie.blogspot.com/2017/07/wielka-premiera-botaniczne-serum-do-ciaa.html

    OdpowiedzUsuń
  9. Kurcze, chciałabym ten szampon, bo zapach nie byłby problemem (i tak nakładam potem moją cudowną odżywkę), a wiecznie mam niestety problem z przesuszającymi się włosami :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie zdecydowanie warto!
      Co to za cudowna odżywka?

      Usuń
  10. Taki kojący żel pod prysznic bardzo chętnie zakupie, właśnie czegoś takiego teraz potrzebuję. :)

    OdpowiedzUsuń
  11. I najwyższy już czas zaopatrzyć się w krem do rąk. :)

    OdpowiedzUsuń
  12. O super! Też pokochałam pharmaceris, zdecydowanie oczyszcza i potwierdziłam to w badaniu trychologicznym, więc to nie jest tylko pic na wodę :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Niestety nie znam tych kosmetykow ale szampon cedrowy zrobik na mnie wrazenie :D

    OdpowiedzUsuń
  14. nie znam kompletnie tych produktow, ale przyjrze sie im :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Krem Nacomi mnie ciekawi, lubię tę markę, podobnie jak woda różana, ale w jej przypadku obawiam się, że zapach będzie mnie męczył ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest stosunkowo delikatny, szybko się przyzwyczailam

      Usuń

Copyright © 2014 Blond Hair Affair , Blogger