14:32

OLEJOWANIE WŁOSÓW – METODY, RODZAJE OLEJÓW, DOSTOSOWANIE DO POROWATOŚCI

...czyli wszystko co o olejach w pielęgnacji włosów wiedzieć trzeba.

O olejowaniu włosów słyszała już na pewno każda włosomaniaczka i włosomaniak. Myślę, że nawet mniej wtajemniczone osoby, które dopiero zaczynają przygodę ze świadomą pielęgnacją, słyszały o olejowaniu.

Jak wiecie już z tych postów – emolienty (klik), humektanty (klik) i proteiny (klik) to trzy podstawowe grupy składników pielęgnacyjnych.

Olejowanie włosów to podstawa pielęgnacji emolientowej. Możemy kłaść olej na całą noc, kilka godzin, a nawet kilka minut przed myciem.





I. TECHNIKI:

- olejowanie na sucho
- najprostsza i najszybsza metoda. Po prostu nakładamy wybrany olej na suche włosy


- olejowanie na mgiełkę/podkład nawilżający  - w tej metodzie spryskujemy włosy nawilżającą mgiełką. Może to być hydrolat np. różany, spray szungitowy, nawilżający tonik do twarzy, woda z sokiem z aloesu, żelem z siemienia lnianego, miodem lub gliceryną

- olejowanie na mokro - zwilżamy włosy zwykłą wodą, odciskamy nadmiar i nakładamy olej, jak w przypadku olejowania na sucho

- olejowanie w misce - jest to ciekawa metoda (sama nigdy jej nie stosowałam), która polega na nalaniu wody do miski oraz dodaniu do niej oleju. W naczyniu, tworzy nam się 'rosołek' (woda z okami tłuszczu na powierzchni), nachylamy się nad miską i moczymy włosy w tym roztworze

- olejowanie na maskę/odżywkę  - nakładamy na mokre włosy (przed myciem lub po) dowolną maskę lub odżywkę (najlepiej sprawdzą się te bez silikonów), a całość obficie pokrywamy olejem. Najlepiej założyć na głowę czepek i owinąć ręcznikiem lub założyć czapkę.

- miks oleju z maską /odżywką - tutaj bawimy się w małego alchemika i tworzymy autorską mieszankę odżywki (maski) z ulubionym olejem. Do tego czepek z czapką jak wyżej.

- metoda LOC
- tutaj nie będę się powtarzać, zapraszam do lektury posta (klik)





Która metoda jest dla Was najlepsza?


Niestety jedyną drogą do znalezienia odpowiedzi na to pytanie, jest metoda prób i błędów. Każde włosy są inne,  dla każdego inna metoda będzie tą najlepszą. Moje ulubione techniki to zdecydowanie LOC, olejowanie na mgiełkę oraz na mokro.

Jak pamiętacie z posta o emolientach (klik), OLEJ NIE NAWILŻA WŁOSÓW. Jedynie tworzy na nim warstwę okluzyjną. Chroni to włos zarówno przed pochłanianiem wilgoci z otoczenia (puch), a także przed oddawaniem wilgoci na zewnątrz (przesusz).

Jeśli zależy Wam na nawilżeniu włosów - wybierzcie olejowanie na mgiełkę (podkład) nawilżającą lub nasz ulubiony LOC. Mieszanie maski z olejem da podobny efekt, jeśli ma ona w składzie humektanty (klik).

Jak zmyć ten tłusty olej z włosów?

Aby pozbyć się oleju z włosów, musimy zemulgować go odzywką lub maską.
Stosujemy więc metodę OOMO lub OOM*.

*OOMO - olej-odżywka-mycie-odżywka
OOM - olej - odżywka - mycie

Obie metody gwarantują domycie oleju. Nie trzeba nawet używać mocnych szamponów z SLES czy SLS (i pochodnymi), wystarczy delikatny szampon. To czy na koniec nałożycie odżywkę (maskę) zależy od Waszych włosów i ich potrzeb. Przy moich wysokoporowatych włosach konieczne jest OOMO. Pamiętajcie jednak o dokładanym wmasowaniu odżywki, aby olej mógł dzięki niej połączyć się z wodą i zostać zmytym. Jeśli ominiecie jakiś naolejowany fragment - jest ryzyko, że zostanie on niedomyty.






II.RODZAJE OLEJÓW

- oleje nasycone (wnikające, o małych cząsteczkach):
 olej kokosowy, masło shea, masło kakaowe, olej rycynowy, olej babassu, masło cupuacu i inne

- oleje wielonienasycone (niewnikające, o dużych cząsteczkach):
olej z pestek winogron, słonecznikowy, kukurydziany, sojowy, lniany, konopny, z wiesiołka, z kiełków pszenicy, z orzechów włoskich i inne

- oleje jednonienasycone (pół wnikające, o średnich cząsteczkach):
olej ze słodkich migdałów, z avocado, z orzechów macadamia, sezamowy, arganowy, oliwa z oliwek, rzepakowy, z orzechów arachidowych i laskowych, rokitnikowy, z pestek śliwki i inne

W zestawieniu ujęłam najpopularniejsze i najczęściej spotykane oleje w sklepach spożywczych i drogeriach. Dla wnikliwych - łatwo znaleźć obszerniejsze zestawienia w internecie ;)





III.DOSTOSOWANIE OLEJU DO POROWATOŚCI


Jeśli jeszcze nie wiecie, jakiej porowatości są wasze włosy, zapraszam do lektury (klik).

Szczęśliwi posiadacze niskoporowatych włosów, najlepiej dogadają się z olejami bogatymi w nasycone kwasy tłuszczowe, o małych cząsteczkach.
Niskoporowate włosy mają ściśle przylegające łuski, a oleje te nie będą wnikały do wewnątrz włosa, tylko stworzą film, warstwę okluzyjną.

Średnioporowate włosy powinny pokochać oleje z wysoką zawartością jednonienasyconych kwasów tłuszczowych. 

Posiadacze wysokoporowatych włosów powinni szukać olejów wielonienasyconych.  Mocno rozchylone łuski najlepiej reagują na niewnikające oleje, o dużych cząsteczkach.

To wszystko jednak tylko teoria... Tak, jak wspominałam wcześniej każdy włos jest inny i inaczej reaguje. Ze swoich doświadczeń mogę powiedzieć, że zwykle możemy w ciemno szukać w tej samej grupie, z której pochodzi olej, który nam służy.

Moje włosy są wysokoporowate, a kochają oleje dedykowane średnioporom.

Moi ulubieńcy to: olej z orzechów macadamia, olej avocado, ze słodkich migdałów oraz olej konopny. Najczęściej kupuję oleje firmy Etja. Są w przystępnej cenie, w butelce z ciemnego szkła i wygodną pompką (to nie jest post sponsorowany ;)).

A Wy? Jakie oleje lubicie najbardziej? Czy zgadzają się z Waszą porowatością?

G.

14 komentarzy:

  1. Bardzo ciekawy wpis:) Ja czasami używam olej lniany :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja olejuję na sucho, nakładam godzinę wcześniej przed myciem :) a najlepiej mi służy olej arganowy i łopianowy, kiedyś używałam kokosowego, ale puszyły mi się włosy po nim :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, u nas kokos też powoduje puch

      Usuń
  3. ja stosuje olejowanie w misce tyle że nazywam je własnie olejowaniem na mokro, inne nie przejdzie, włosy są wtedy oklapnięte

    OdpowiedzUsuń
  4. Również olejuję ale nie za często, i faktycznie lepiej robić to na mokro :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Do olejowania włosów używałam tylko oleju z pestek winogron, co dla moich wysokoporowatych (a może jednak średnio) powinien być dobry, niestety miałam jeden wielki puch na głowie. Nie olejuję już wcale.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że warto spróbować z innym olejem :)

      Usuń
    2. Myślę, że warto spróbować z innym olejem :)

      Usuń
  6. Mam bardzo gładkie włosy, odporne na stylizowanie, ale olej kokosowy powoduje, że się puszą ;) Wypróbowałam mieszanki, oliwę z oliwek i rzepak i te właśnie dobrze działają u mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Olejowałam przez jakiś czas, dosłownie 3 łyżkami oleju kokosowego, ale przestałam... Chyba do tego wrócę, bo warto.

    OdpowiedzUsuń
  8. chyba jestem jedyną z blogerek, która jeszcze nie próbowała olejowania włosów:P

    OdpowiedzUsuń
  9. Uwielbiam olejować włosy - ten zabieg jest stałym elementem mojej pielęgnacji :) Na włosach wylądowała już też niezła kolekcja olejów: oliwa z oliwek, kokosowy, lniany, musztardowy, rzepakowy, słonecznikowy, z awokado, migdałowy, SESA, olejek do ciała Beauty&Wellness (a to i tak chyba jeszcze nie wszystko :D)

    OdpowiedzUsuń
  10. Super post, zapisuję sobie. Bardzo dużo merytorycznej wiedzy. Zawsze olejowałam na sucho i miałam problem ze zmywaniem.

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 Blond Hair Affair , Blogger