17:00

WŁOSY WYSOKOPOROWATE, ŚREDNIOPOROWATE, NISKOPOROWATE - CO TO ZNACZY

...czyli jaki określić swoją porowatość i dobrać odpowiednią pielęgnację


W dzisiejszym poście podpowiadamy jakie korzyści płyną z rozpoznania i zdefiniowania swojego typu włosa. Nie jest to trudne, a ma spore znaczenie przy wyborze kosmetyków i rodzaju oleju. Pielęgnacja to podstawa, warto zatem wybierać świadomie. 
Jak to zrobić? Poniżej kilka wskazówek, czym się kierować, by cieszyć się coraz bardziej zadbanymi i zdrowszymi włosami każdego dnia.


Kluczową sprawą w zbilansowanej pielęgnacji włosów jest określenie poziomu ich porowatości. Im jest on wyższy, tym bardziej otwarte będą łuski naszego włosa, co niesie za sobą szereg konsekwencji. Na wysoką porowatość włosów wpływają zabiegi chemiczne np. koloryzacja, trwała ondulacja, a także zbyt częste traktowanie ich wysoką temperaturą m.in. lokówki czy prostownicy, czyli podsumowując: wszystko to, co je niszczy.


porowatość włosów


Dwa poniższe testy pomogą określić Wam stopień porowatości włosów. Najlepiej jednak rozpoznacie ją dzięki uważnej obserwacji, na co dzień.

Test #1
Przeciągnij palcami po całej długości włosa zaczynając od końcówki w kierunku cebulki. Włosy niskoporowate są idealnie gładkie, a przy włosach wysokoporowatych wyczujesz pod palcami nierówności. Twoje włosy są gładkie bliżej nasady, a chropowate na końcach? To dlatego, że włos nie zawsze jest w identycznej kondycji na całej swojej długości.

Test #2
Do szklanki wlej wodę o temperaturze pokojowej. Na powierzchni wody połóż delikatnie swój włos – nie wrzucaj go, ani nie zanurzaj. Po 5-10 min sprawdź, gdzie się znajduje: włos niskoporowaty będzie blisko powierzchni wody lub nadal będzie się na niej unosił, średnioporowaty opadnie na poziom, mniej więcej, do połowy poziomu wody, a wysokoporowaty będzie blisko,a nawet opadnie na dno szklanki.


Poniższe grafiki przybliżą Wam charakterystykę oraz podstawową pielęgnację dobraną do porowatośći.

pielęgnacja włosów wysokoporoawtych




pielęgnacja włosów średnioporowatych


pielęgnacja włosów niskoporowatych



Jako posiadaczki włosów wysokoporowatych, których stan polepsza się, (na szczęście) dzięki regularnej i odpowiednio dobranej pielęgnacji, używamy i recenzujemy zarówno produkty proteinowe, emolientowe i humektantowe więc każdy znajdzie tu coś dla siebie.

A Wy? Jakiej porowatości są Wasze włosy? Pielęgnujecie je odpowiednio?

P. & G.

18 komentarzy:

  1. Świetny post :) I koniecznie muszę sobie na czasie sprawdzić jakie ja mam włosy, bo szczerze mówiąc to nie mam zielonego pojęcia :) Będę tu częściej zaglądać :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Genialny wpis! Kradnę bloga do obserwowanych! Ja również mam włosy wysokoporowate i czasami mam ochotę je ściąć,ale wiem,że w ten sposób nie zmienię zbyt wiele... Pozostaje mi teraz znaleźć kosmetyki przystosowane do moich włosów, przede wszystkim po to aby je wzmocnić i sprawić,żeby stały się gęstsze.
    Ściskam mocno, www.dystyngowanapanna.wordpress.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajny post - lubię konkrety i merytoryczne wpisy, a ten z pewnością taki jest.
    Gratuluję!

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie farbowałam włosów, nie prostuję ich ani nie kręcę, ale i tak mam wysokoporowate :(

    OdpowiedzUsuń
  5. chyba mam wysokoporowe. często się puszą... ale to też pewnie dlatego że mają naturę falowaną. obserwuję i zapraszam do siebie;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli łatwo ulegają stylizacji, są podatne na kręcenie w pogodę o dużej wilgotności powietrza, szybko schną po odsączeniu nadmiaru wody ręcznikiem oraz zachowują się pozytywnie na olej np. liniany, avokado, ze słodkich migdałó, a puszą się jeszcze mocniej od kokosowego, jest duża szansa, że to wysokopory. Niewdzięczny włos, ale też takie mamy przez większość życia, więc mamy nadzieję, że znajdziesz coś dla siebie. Chętnie odwiedzimy, uwielbiamy recenzje :)

      Usuń
  6. Kiedyś o tym dużo czytałam. Niestety mam włosy dość wysokoporowate, bardziej w stronę średnio, co wiąże się z prowadzeniem odpowiedniej pielęgnacji. A dodam, że do tego rozjaśniam regularnie u fryzjera włosy. :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo tak, możemy się odnieść. Gosia powoli rezygnuje z blondu na poziomie 11 i chce zejść na nieco mniej demolujący strukturę włosa, ale obie mamy rozjaśniane włosy, a ja obecnie mam platynę na głowie, więc jest co odbudowywać co jakiś czas, żeby wróciły do średnioporowatych.

      Usuń
  7. Ja mam włosy grube,gęste i wynika że niskoporowate ale są za to dość sztywne...I to jest moją bolączką.Macie jakieś sposoby na sztywne włosy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że Twoje włosy polubią się z Nourishing Hair Balm z Eco Lab, ja mam wysokopory, ale właśnie niskopory sztywne i grube będą moim zdaniem z niego najbardziej zadowolone. Daje niesamowitą miękkość i lekkość włosom, odciąża je. Pamiętaj tylko, by po nałożeniu trochę go potrzymać na włosach, bo on nie jest z tych ekspresowych, co 5 min. i pod wodę - minimum te 30/45 min, a zobaczysz pełen efekt jego mocy :)Testowałam go ponad miesiąc i tutaj poczytasz o nim więcej: http://blondhairaffair.blogspot.com/2017/02/eco-lab-silk-hair-oil-nourishing-hair.html
      A ogólnie na każdy włos, polecam metodę LOC, która z olejem dobranym do niskoporów, daje efekt WOW. I ten balsam z Eco Lab wtedy jako ostatni krok po umyciu włosów szamponem.
      Metoda LOC
      http://blondhairaffair.blogspot.com/2017/02/jak-intensywnie-nawilzyc-wosy-metoda.html

      Usuń
  8. Super opisane, mega czytelnie. Pozdrawiamy Dr Hair.

    OdpowiedzUsuń
  9. Z testu ze szklanką wody wyszło mi, że mam niskoporowate włosy, ale nie pasują mi do tego opisu: nie są nawilżone, zdrowe, moczą się łatwo, suszą się szybko, elektryzują się, nie są błyszczące. Są w miarę gładkie, ale łatwo się plączą i są właśnie suche, każdy fryzjer mi to mówi.
    Zamierzam wypróbować metodę LOC, ale teraz nie wiem na jaki olej postawić :(

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 Blond Hair Affair , Blogger