18:03

4 NAJCZĘŚCIEJ NIEDOCENIANE KOSMETYKI W PIELĘGNACJI TWARZY, KTÓRYCH POWINNAŚ UŻYWAĆ

... czyli na czym nie opłaca się oszczędzać (SĄ TAŃSZE NIŻ MYŚLISZ!).

Żaden makijaż nie jest w stanie zastąpić pięknej skóry twarzy. Piękna skóra twarzy jest w stanie zastąpić każdy makijaż. Nawet najlepiej prezentujący się podkład nie przebije satysfakcjonującego widoku zadbanej buzi, która zachwyca Nas, kiedy patrzymy z rana w lustro. Promienna, o jednolitym kolorze, gładka i sprężysta. Czy robisz już wszystko, aby Twoja skóra dostała to, czego potrzebuje? Kosmetyki pielęgnacyjne to podstawa, jeśli chcesz cieszyć się zdrową i nieskazitelną skórą. Spowolnią jej proces starzenia się i zapewnią codzienną dawkę nawilżenia, odbudowy i ochrony. Sprawdź czego może brakować w Twojej podstawowej kosmetyczce, by osiągnąć cel "piękna skóra".





Tonik

Dobry tonik, czyli taki, który faktycznie zdziała coś dla Waszej twarzy, można kupić za mniej niż 10 zł, a użycie go to ok. 5- 10 sekund. Dlaczego, więc nadal pozostaje w czołówce najbardziej niedocenianych kosmetyków pielęgnacyjnych? Czyżby to wina mitów na jego temat?

    3 MITY O TONIKU:
    - toniki są tylko do skóry twarzy z problemami
    - tonik = alkohol w składzie
    - jest za krótko na naszej skórze, by coś zdziałać

    Utarło się, że toniki to krok dodatkowy, tylko dla tych, którzy borykają się z poważnymi problemami skóry, no i oczywiście są one przez to na alkoholu, bo tylko takie leczą trądzik. To kolejny mit. Jednak trzeba przyznać, że w latach 90-tych tak właśnie było, tak się o nich myślało, mówiło. Toniki dostępne w drogerii były dedykowane dla osób z trądzikiem i alkohol był tam na drugim miejscu w składzie, a ich zapach potrafił zwalić z nóg.
    Na szczęście dzisiaj to już zupełnie inna bajka i tonik jest idealnym kosmetykiem po oczyszczeniu skóry, a przed nałożeniem kolejnych kroków pielęgnacji. Przede wszystkich, jego zadaniem jest przywrócenie skórze właściwego pH. Regularnie stosowany i odpowiednio dobrany do potrzeb skóry produkt, wspomoże wasze serum i krem m.in. w walce z niedoskonałościami, a dodatkowo też nawilży, zmatowi, czy ukoi podrażnienia. Jeśli nie macie jeszcze zaufania do swojego nowego produktu do demakijażu, tonik będzie świetny, by upewnić się, czy faktycznie dokładnie oczyścił on Waszą skórę.
    Za cenę kilku, czy kilkunastu złotych warto dać skórze więcej.

    Poniżej kilka moich ulubionych i łatwo dostępnych toników w przystępnych cenach:
Ziaja, tonik ogórkowy do cery tłustej i mieszanej



Ziaja, tonik Phytoaktic, cera naczynkowa



Evree, tonik różany z kwasem hialuronowym



Pharmaceris A, tonik nawilżający




Serum

Po przetarciu skóry twarzy tonikiem, na twarz nakładamy serum. No właśnie, czy rzeczywiście nakładamy? Ja niezmiennie od 5 lat tak i teraz już nie wyobrażam sobie, by miało być inaczej. Bez niego czuję, że przygotowując skórę pod makijaż, ominęłam coś istotnego. Kiedy już zaczęłam go używać, dostrzegłam, jak bardzo brakowało mi "tego czegoś", co spowoduje,  że pielęgnacja będzie bardziej zbilansowana, kompletna. Teraz już wiem, że to "coś" to właśnie serum. Wcześniej był on dla mnie “niewidzialny” na drogeryjnych półkach, jakby sera nie istniały. A szkoda. Od kiedy go używam, czasami nawet i pod krem na noc, widzę różnicę. Serum często traktowane jest przez nas jako krok dodatkowy – części z nas szkoda na niego funduszy, części szkoda też czasu. O taki niekonieczny, trochę zbędny gadżet, bo po co nam to serum, gdy przecież mamy fajny krem. Otóż serum to świetna sprawa. Krem do twarzy lepiej się wchłania, jego działanie jest wzmocnione. Serum stymuluje działanie składników aktywnych. Samo w sobie również działa dla skóry same dobre rzeczy – dobierając odpowiednie do swoich potrzeb, dobre serum będziecie mogły zobaczyć efekt “Wow”. Moim zdaniem nadal TOP z niedocenionych i omijanych tematów. Tutaj myślę, że warto wspomnieć też o serach pod oczy. Tam nasza skóra jest dużo cieńsza i delikatniejsza niż na twarzy, więc tym bardziej warto ją wspierać.

Serum z niższej i wyższej półki cenowej, które przetestowałam i polecam:

Bielenda, Laser Xtreme, serum liftingujące na twarz, szyję i dekolt - z tej serii w drogeriach znajdziecie również serum po oczy (zaznaczam, że tego pod oczy nie testowałam, ale zbiera niezłe opinie w internecie, więc gdy skończę obecne, mam zamiar po nie sięgnąć)



Bioderma, Hydrabio serum nawilżające

Vichy, Aqualia Thermal Serum



Clinique, Turnaround revitalizing serum
Więcej o nim w poście z moją obecną codzienną rutyną pielęgnacyjną twarzy - TUTAJ 




Krem na noc

Stosujesz krem tylko rano, przed nałożeniem make-upu? Skóra Ci to wybaczy, gdy masz 17, czy 18 lat, ale by jak najdłużej cieszyć się gładką i jędrną skórą, trzeba zacząć dbać o nią kompleksowo, zatem również przed pójściem spać. Krem na noc pomoże odbudować mikrouszkodzenia skóry, przywróci odpowiednie pH, złagodzi podrażnienia i dostarczy jej porządną dawkę odżywienia i nawilżenia. Skóra zwalnia wtedy obroty, woda odparowuje, a krem na noc pomaga jej odzyskać równowagę. Dodatkowy plus jest taki, że rano skóra będzie wyglądać lepiej niż dotychczas, jeszcze przed nałożeniem porannej pielęgnacji. Czyli część roboty już odwalona – czyż nie przyjemnie? Obecnie w drogeriach często można napotkać: 
  • kremy dedykowane wyłącznie na noc (nie mają spf, bo nie jest tu potrzebne i jeżeli producent nie zaznaczy inaczej, mają w większości bogatą konsystencję)
  • produkty 2 w 1 czyli krem, który można stosować na dzień i na noc (te z kolei często nie mają spf, którego potrzebujemy za dnia, więc trzeba się w niego dodatkowo zaopatrzyć, ale trzeba też wziąć pod uwagę czy będzie wystarczająco lekki pod makijaż, a wystarczająco bogaty na noc)
Oczywiście krem na noc może spełniać dodatkowo różne bardziej specjalistyczne zadania na przykład walczyć z trądzikiem, czy przebarwieniami. Producenci często tworzą duety z tej samej serii - jeden krem na dzień, a drugi - na noc. Może wasz poranny ulubieniec ma swojego nocnego brata?

Iwostin, Rosacin, Krem na noc zmniejszający rumień w trądziku


Iwostin, Sensitia, Krem odżywczy na noc z witaminami C + E


Więcej propozycji kremów na noc do skóry wrażliwej znajdziecie w tym poście od Gosi - KLIK


SPF

Warto zwracać uwagę jaki filtr mają nasze kosmetyki kolorowe, ale jeszcze istotniejsze jest jaki filtr ma nasz krem do twarzy na dzień (ten zazwyczaj jest wyższy, choć oczywiście bywają wyjątki). Podstawowe pytanie, czy w ogóle go ma? To, że nasza skóra potrzebuje ochrony przed promieniowaniem słonecznym, wie nawet ona sama (poczytaj więcej w poście Dobowy cykl życia twarzy - TUTAJ KLIK). Filtry nie sumują się, więc jeśli krem ma SPF 20, a podkład załóżmy 10, to niestety, ale nie zostanie poddana działaniu SPF 30. Osobiście filtry ochronne w kolorówce, darzę małym zaufaniem i zawsze stawiam na prawdziwie przeznaczony do tego kosmetyk, w którym producent skupia na zabezpieczeniu mojej skóry przed promieniowaniem jako głównym zadaniem. Ponieważ temat promieniowania i SPF jest to tzw. temat rzeka, w przyszłości na blogu na pewno znajdziecie o nim odrębny post. Tymczasem zapraszam na post, w którym poznacie mój dotychczas ulubiony SPF - TUTAJ KLIK

Czy dodałybyście od siebie jakiś inny kosmetyk, który zwykle jest właśnie niedoceniany, a u Was się sprawdza?

P.

Inne posty, które mogą Cię zainteresować:



..........

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2014 Blond Hair Affair , Blogger