15:40

RECENZJA: PUDER RYŻOWY - ECOCERA - FIXER

RECENZJA: PUDER RYŻOWY - ECOCERA - FIXER

...czyli skuteczne matowienie skrobią.

Jeśli czytacie nas od jakiegoś czasu, to wiecie, że strasznie się cieszymy, mogąc testować kosmetyki polskich producentów. Radość jest podwójna, jeśli mówimy o produktach naturalnych. Mimo że o firmie ecocera słyszałyśmy  już dawno, z jej produktami zetknęłyśmy się dopiero podczas kwietniowych targów Ekocuda (już za miesiąc kolejna edycja targów!). Ja zdecydowałam się przetestować chyba najpopularniejszy produkt marki - puder ryżowy, natomiast Pola postawiła na bambusową wersję.

5 komentarzy:

16:31

WYPADANIE WŁOSÓW - HISTORIA POLI: MASOWE WYPADANIE PUKLI WŁOSÓW, ŁYSIENIE ANDROGENOWE, DERMATOLOG I INNE

WYPADANIE WŁOSÓW - HISTORIA POLI: MASOWE WYPADANIE PUKLI WŁOSÓW, ŁYSIENIE ANDROGENOWE, DERMATOLOG I INNE

... czyli jak nie wyłysieć, jak nie zwariować?

Już ponad 6 lat zmagam się z przypadłością permanentnej i nadmiernej utraty włosów, przez terminologię medyczną, fachowo określaną jako łysienie androgenowe. Mimo dobrych wyników badań, które regularnie sprawdzam, ich wypadanie ponad normę, towarzyszy mi przez większość miesięcy w roku, ponieważ jest ono na tle genetycznym. Wpływ na obecną ilość włosów, ma też w pewnym stopniu, moje upodobanie do rozjaśniania ich koloru z ciemnego blondu, do bardzo jasnego – czyli platyny. Jednak robiąc przerwy od farby i rozjaśniacza, odpowiednio je regenerując włosingami, wcierkami i postępując w granicach zdrowego rozsądku, tutaj jestem w stanie na bieżąco kontrolować problem. Ten prawdziwy, o podłożu chorobowym, przysparza mi o wiele więcej kłopotu. Dwa razy w roku, moje nadmierne wypadanie przechodzi, niestety, w ekstremalnie nasilone wychodzenie włosów. Co bym nie robiła, jak bardzo bym się nie starała, pojawienie się tej kwestii jesienią i pod koniec zimy, jest u mnie nieuchronne. Jak zapanowuję nad chaosem, kiedy włosy zaczynają wychodzić mi garściami, kiedy masowo muszę wyciągać je sitka i szczotki, a na czole uwidaczniają się zakola? Dzisiaj o tym, co robię, kiedy w bardzo krótkim czasie jestem bliska zostania z tzw. trzema włosami na krzyż oraz włosowa historia wypadania.


2 komentarze:

12:22

6 TYPÓW KONSULTANTEK W DROGERII. MOJA HISTORIA O ASERTYWNOŚCI PODCZAS ZAKUPÓW.

6 TYPÓW KONSULTANTEK W DROGERII. MOJA HISTORIA O ASERTYWNOŚCI PODCZAS ZAKUPÓW.

.. czyli spokojnie, nie agresywnie.


Dzisiaj post bardzo nietypowy. Nie będzie testów kosmetyków, choć tekst ten w istocie jest o pewnego rodzaju teście. Brzmi enigmatycznie? Zaraz wszystko się wyjaśni. Do wpisu o tej tematyce, zainspirowałyście mnie Wy. Czytam Wasze komentarze z wielką uwagą i od pewnego czasu widzę, że w sytuacjach, które przytrafiały mi się niejednokrotnie w życiu, absolutnie nie jestem odosobniona. Jak widzicie po tytule, poruszę kilka kwestii związanych z relacją między typami pań konsultantek w drogeriach, a odwiedzającymi je klientkami oraz opowiem Wam pewną historię, która była nie tylko jedną z najmniej przyjemnych, jaka spotkała mnie w sklepie, ale w ogóle, jaka wywarła spory nacisk na moim podejściu do kwestii życia w zgodzie ze swoimi wartościami. Zapraszam.

6 TYPÓW KONSULTANTEK W DROGERII. MOJA HISTORIA O ASERTYWNOŚCI PODCZAS ZAKUPÓW.

8 komentarzy:

15:29

METODY WALKI Z WYPADANIEM WŁOSÓW - CZĘŚĆ I - WCIERKI

METODY WALKI Z WYPADANIEM WŁOSÓW - CZĘŚĆ I - WCIERKI

...czyli co wcierać, aby włos nie spadł z głowy.

Najpopularniejszą metodą walki z wypadaniem włosów są wcierki. Chyba każdy, kto choć raz przechodził w swoim życiu falę wzmożonego wypadania, próbował którejś z wcierek.
W dzisiejszym poście, w ramach naszego miesiąca walki z wypadaniem włosów, postanowiłyśmy przygotować dla Was zestawienie wszystkich preparatów do wcierania w skórę głowy, które mają zahamować wypadanie oraz pobudzić mieszki włosowe do porostu nowych włosów.




17 komentarzy:

14:25

PROMOCJA W ROSSMANNIE - 49 % / - 55 % - WIĘKSZY RABAT, APLIKACJA, CO WARTO KUPIĆ, CZEGO NIE WARTO ROBIĆ

PROMOCJA W ROSSMANNIE - 49 % / - 55 % - WIĘKSZY RABAT, APLIKACJA, CO WARTO KUPIĆ, CZEGO NIE WARTO ROBIĆ
... czyli w pigułce o słynnej promocji w drogeriach Rossmann.

Jeszcze chwila, dosłownie kilka dni i będziemy mogli kupić w Rossmann'ach kosmetyki do makijażu za mniej niż połowę ceny. Oczywiście bardzo się cieszymy i nie możemy doczekać. Nasze listy są już gotowe od tygodnia. A czy Wasze również? No i czy Wy jesteście na to gotowi :) Mamy nadzieję, że tak. Niemniej, zanim zacznie się to małe, a może i wielkie zakupowe szaleństwo, chciałybyśmy sprawdzić czy na pewno wiecie wszystko, co wiedzieć warto. W tym celu przygotowałyśmy szybki i skondensowany poradnik: jak najlepiej skorzystać z tej promocji, jak się przygotować zanim przyjdzie dzień promocji i co warto podczas niej kupić. Zapraszamy.


2 komentarze:

16:33

DLACZEGO WŁOSY WYPADAJĄ? PAŹDZIERNIK - MIESIĄC WALKI Z WYPADANIEM WŁOSÓW Z BLOND HAIR AFFAIR

DLACZEGO WŁOSY WYPADAJĄ? PAŹDZIERNIK - MIESIĄC WALKI Z WYPADANIEM WŁOSÓW Z BLOND HAIR AFFAIR

...czyli dlaczego prawie niemożliwe jest zapuścić włosy do ziemi.


Wypadanie włosów to temat rzeka, który w okresie jesiennego przesilenia dotyka bardzo wielu osób. Same od lat zmagamy się z problemem nadmiernego wypadania włosów (przez cały rok), więc temat ten jest nam bardzo bliski. Pamiętajcie jednak, że nie jesteśmy lekarzami, a w wielu przypadkach niezbędna jest konsultacja dermatologiczna.
Badanie przeprowadzone w 2012 roku przez markę Nivea,  wykazało, że aż 66 % kobiet walczy z nadmiernym wypadaniem włosów. Myślę, że większość z nas wie, jak ciężko jest zahamować wypadanie włosów, a ile czasu potrzeba żeby wyhodować nowe baby hair.





Postanowiłyśmy, że chcemy się z Wami podzielić naszą wiedzą dotyczącą problemu. Ponieważ wiele osób, które przez cały rok nie mają problemu z łysieniem, właśnie jesienią dopada nadmierne wypadanie włosów, dlatego cały październik poświęcimy tej tematyce.


Aby zrozumieć mechanizm wypadania włosów, musimy najpierw zapoznać się z cyklem życia włosa. Każdy włos żyje od 2 do 7 lat, z czego u kobiet jest to przeciętnie ok. 6 lat, natomiast u mężczyzn ok. 4 lat. 

Każdy włos, podczas swojego życia na naszej głowie, przechodzi przez trzy fazy:

- anagen - jest to faza wzrostu włosa, podczas której rośnie ok. 0,3 mm dziennie, czyli ok, centymetra miesięcznie. Trwa najdłużej ze wszystkich faz.

- katagen - to okres przejściowy dla włosa. Przestaje on rosnąć, mieszek, brodawka i cebulka  włosowa kurczą się. Trwa od 2 do 4 tygodni. W tej fazie znajduje się ok. 1 % włosów na naszej głowie.

- telogen - jest to faza uśpienia włosa. Brodawka oddziela się od korzenia, włos powoli wysuwa się i wypada. Trwa ona około 2 miesięcy i płynnie przechodzi w anagen, podczas którego zaczyna rosnąć nowy włos. W tej fazie jest ok 15% - 20% naszych włosów.




Dziennie tracimy między 50, a 70 włosów. Jeśli w ciągu doby wypada ich ponad 100 - możemy mówić o nadmiernym wypadaniu.

Przyczyn nadmiernego wypadanie włosów, może być bardzo wiele. My postaramy się skupić, na tych najczęstszych:

- stres
- choroby skóry głowy tj. łojotokowe zapalenie skóry, atopowe zapalenie skóry, łupież, grzybica itp.
- nieprawidłowa pielęgnacja
- jesienne/wiosenne przesilenie
- niedobór mikroelementów ( najważniejsze to - cynk, biotyna, żelazo, tauryna i kwasy tłuszczowe Omega-3)
- niedoczynność tarczycy, zespół policystycznych jajników
- działanie niepożądane niektórych leków
- anemia
- inne choroby ogólnoustrojowe np. toczeń
- zatrucia metalami ciężkimi
- zmiany hormonalne
- androgenowe, telgenowe lub plackowate łysienie
- trichotillomania





Wzmożone wypadanie włosów jesienią jest naturalnym procesem, który dotyka większości z nas. Związane jest ono ze spadkiem poziomu estrogenów oraz wzrostem poziomu testosteronu. Nasze organizmy są osłabione w związku z przesileniem, a odporność obniżona. Aby zatrzymać ten proces, warto jest wzbogacić swoją dietę Niezbędne Nienasycone Kwasy Tłuszczowe (NNKT), ze szczególnym naciskiem na kwasy Omega - 3 i Omega - 6. Zbawienny wpływ na jesienne wypadanie włosów ma również dynia (nie bez powodu sezon na nią, jest akurat jesienią ;)). Największą moc mają jej pestki, więc nie zapominajcie o nich! Z powodzeniem można dodawać je do sałatek oraz chrupać solo.

Walkę z wypadaniem wspomogą również suplementy diety, które uzupełnią niedobory witamin i mikroelementów. Pomocne w zahamowaniu wypadania będą również ziołowe wcierki do włosów (posty o wcierkach i suplementach jeszcze w tym miesiącu).  Podczas aplikowania ich, nie zapominajcie o masażu skóry głowy, który pobudza cebulki do pracy.

Co jeśli badania krwi są w porządku, jesień za nami, wykluczyliśmy wszelkie możliwe niedobory i inne czynniki mogące powodować wypadanie włosów, a one dalej wychodzą jak szalone?

To czas na wizytę u dermatologa lub trychologa. Możliwe, że do pełnej diagnostyki niezbędne będzie badanie trichoskopowe skóry głowy. Trichoskopia nie jest niestety refundowana przez NFZ (ok. 4 lat temu płaciłam za nią w Warszawie 300 zł), jest to jednak najlepsze i najdokładniejsze badanie skóry głowy. Pozwala ona na ocenę na poziomie naskórka oraz górnej warstwy skóry właściwej i włosów. Jest to najskuteczniejsza metoda różnicowania łysienia androgenowego, telogenowego, plackowatego i bliznowaciejącego. Użyta do badania kamera, jest w stanie powiększyć obraz nawet 70-krotnie!

Moje badanie wykazało niestety mało optymistyczną diagnozę - łysienie androgenowe, z którym walczę już od ponad 4 lat i walczyć będę pewnie do końca życia.

Dajcie znacie, jeśli chcecie poczytać więcej o łysieniu androgenowym, które dotyka ostatnimi czasy coraz więcej kobiet po 25 roku życia.

G.



16 komentarzy:

18:39

DOBRE KOSMETYKI WARTE SWOJEJ CENY - KOSMETYKI, KTÓRE KUPIŁAM PONOWNIE

DOBRE KOSMETYKI WARTE SWOJEJ CENY - KOSMETYKI, KTÓRE KUPIŁAM PONOWNIE

...czyli produkty, które spełniły moje oczekiwania.

Zapewne zauważyliście już, że absolutnie uwielbiamy testować nowości i do naszych zbiorów kosmetycznych, co chwilę dołączają produkty, których nie miałyśmy jeszcze nigdy wcześniej. Powód? Jesteśmy ciekawe ich działania i oczywiście poszukujemy ideałów. Jednak dzisiaj, dla odmiany, chciałabym przedstawić Wam te, które wiernie wracają na moją listę zakupową. Produkty które kiedy sięgną dna, kupuję ponownie. Zdążyły już zdobyć moje zaufanie, okazały się warte swojej ceny, są łatwo dostępne i spełniły oczekiwania, zasługując, by sięgnąć po nie kolejny raz. Myślę, że już sam ten fakt, biorąc pod uwagę niemałe ilości kosmetyków, które kupujemy, jest dla nich najlepszą z możliwych, rekomendacją. Przystępne cenowo, dobre i tanie kosmetyki, które ponownie goszczą u mnie w domu. Zapraszam.


15 komentarzy:

14:38

TUSZ DO RZĘS WIBO - VOLUME DRAMA 4 w 1

TUSZ DO RZĘS WIBO - VOLUME DRAMA 4 w 1

...czyli czy ten tusz to drama czy może dramat?

Ten blog to przede wszystkim posty o pielęgnacji, ale jeśli obserwujecie nas na Facebooku i Instagramie, to wiecie, że jesteśmy też entuzjastkami makijażu i głównie, kiedy pozytywnie zaskoczy nas coś z kosmetyków tzw. kolorówki, z przyjemnością śpieszymy Wam o tym donieść. Dzisiaj będzie to recenzja produktu, który nieplanowanie wrzuciłam do koszyka będąc w Rossmannie, podczas ostatniej, kultowej już w tej drogerii, promocji -49%/-55%. Co mnie do tego skłoniło? Ponieważ tusz ten był wtedy nowością i nie miałam okazji przeczytać wcześniej żadnej recenzji, w zasadzie głównym winowajcą była sama promocja i być może po części to błyszczące złote opakowanie, które jak na tę cenę, muszę przyznać, wygląda całkiem przyzwoicie. Od kiedy użyłam go po raz pierwszy stał się jednym z moich ulubieńców, ponieważ efekt, jaki daje na moich rzęsach, sprawił, że zrobiłam wielkie oczy - dosłownie i w przenośni. W internecie oceniany jest on bardzo skrajnie. Zapewne uwarunkowane jest to przez indywidualny gust każdej z nas oraz oczekiwania, co do efektu na rzęsach, jaki byśmy chciały uzyskać, dlatego przygotowałam recenzję, w której możecie dokładnie i z bliska zobaczyć jak wygląda na moich rzęsach. A jak Wam się ten efekt podoba?


18 komentarzy:

14:08

WRZEŚNIOWY HAUL - 40% NA DERMOKOSMETYKI I FESTIWAL KOSMETYKÓW NATURALNYCH W HEBE

WRZEŚNIOWY HAUL  - 40% NA DERMOKOSMETYKI I FESTIWAL KOSMETYKÓW NATURALNYCH W HEBE

...czyli wyznania zakupoholiczki - odcinek kolejny.


W tym roku, jesień przyszła wcześniej niż zwykle. Moją coroczną rutyną o tej porze roku jest kwasowa kuracja skóry twarzy. Jak wiecie, mam mieszaną cerę ze skłonnością do zapychania, niedużym trądzikiem oraz rozszerzonymi porami. Kwasy to idealna terapia na te problemy. Kiedy zobaczyłam gazetkę Hebe z informacją o 40 procentowym rabacie na dermokosmetyki, wiedziałam, że to idealny czas na zakup nowego kwasowego preparatu. A jak na kosmetykoholiczkę przystało, nie mogło stanąć na zakupie jednego produktu...



1. Peeling kwasowy - anti acne +  BANDI Medical Expert (10 % kwas pirogronowy, kwas salicolowy, kwas migdałowy)

Nie znam tego produktu, kupiłam go spontanicznie, ponieważ serum o którym myślałam było już wykupione. Na pewno napiszę dla Was wyczerpującą recenzję jak go dobrze przetestuję.


2. Nawilżająca maska aloesowa Equilibra

O tej masce wspominałam już w zestawieniu moich ulubionych nawilżających produktów do włosów (LINK TU). Kupiłam ją, ponieważ właśnie skończyłam aloesową maskę Natur Vital (LINK TU). Postanowiłam przypomnieć sobie jak działa Equilibra, którą bardzo miło wspominam. Czy Wasze włosy też tak kochają aloes? ;)


3.  Puder do kąpieli Nacomi (odświeżająca zielona herbata) 

Puder do kąpieli to dla mnie kompletna nowość. Nigdy nie używałam żadnego produktu w tej formie. Jednak moje zaufanie do Nacomi, świetny skład i promocyjna cena skłoniły mnie do spontanicznego zakupu.


4. Płyn do higieny intymnej Herbal Care Farmona (Bławatek + kwas mlekowy)

Od lat jestem wierna Lactacydowi i aloesowemu płynowi do higieny intymnej Facelle. Tym razem również skusiła mnie promocyjna cena, zapewnienie o 94%  naturalnych składników oraz niezły skład. Ciekawe czy dorówna swoim poprzednikom, bo poprzeczka postawiona jest dość wysoko.


5. Maski LOMI LOMI - winogronowa (rozjaśniająca) i aloesowa (nawilżająca)

Wiem, że tym maskom bardzo wiele brakuje w porównaniu do koreańskich hitów, jednak cena 4,99 zachęca do zakupu, a ich działanie jest całkiem przyzwoite. Wersja aloesowa to mój ulubieniec i kolejne opakowanie (czy już wspominałam o mojej miłości do aloesu?), winogronowa maska to dla mnie nowość.


6. Naturalna multi-odżywcza maska do twarzy z rokitnikiem Cosnature oraz Bielenda Blue Detox

Pierwszą maskę zdecydowałam się kupić z trzech powodów - moje uwielbienie rokitnika (o czym możecie przeczytać TUTAJ), super skład i sympatię do marki Cosnature (obecnie testuje ich krem pod oczy).

Do zakupu maski Bielendy popchnęła mnie wyłącznie moja damska "srokowatość" - nie mogłam sobie odmówić błękitnej, metalicznej maski :D


7.  Bawełniane chusteczki kosmetyczne do pielęgnacji twarzy - tami

Kolejna nowość w mojej kolekcji. Do tej pory, do zmywania masek i osuszania twarzy używałam chust kosmetycznych, które musiałam zamawiać w hurtowniach kosmetycznych.
Postanowiłam sprawdzić czy łatwo dostępne i śmiesznie tanie chusteczki z Hebe dadzą radę je zastąpić.



Znacie jakieś produkty z tej listy? Dajcie znać jak się sprawdzają. Koniecznie też napiszcie, recenzja którego z produktów będzie dla Was najbardziej interesująca.

G.
29 komentarzy:

11:40

OEPAROL KREM NAWILŻAJĄCY POD OCZY I NA POWIEKI - RECENZJA I SKŁAD

OEPAROL KREM NAWILŻAJĄCY POD OCZY I NA POWIEKI - RECENZJA I SKŁAD
Już nawet nie pamiętam ile miesięcy temu, za swój główny cel w kwestii pielęgnacji twarzy, obrałam znalezienie kremu pod oczy, który byłby godny miana ulubieńca, ale jednocześnie jego cena byłaby na tyle przystępna, żeby bez względu na budżet, był w zasięgu absolutnie każdego z nas. Szukałam kremu, który zachwyci, ale którego cena nie sprawi, że większość i tak będzie musiała go sobie "odpuścić", właśnie ze względu na nią. Ten kosmetyk znajduje się w pierwszej piątce w swojej kategorii, na popularnym portalu wizaż, zbierając 4,4 na 5 gwiazdek, a możemy zakupić go już za 15 złotych. Co więcej jego skład wygląda świetnie, a w przeliczeniu na tę kwotę - jeszcze lepiej. Strzał w dziesiątkę?


OEPAROL KREM NAWILŻAJĄCY POD OCZY I NA POWIEKI - RECENZJA I SKŁAD


Jest to pierwszy produkt firmy Oeparol, który testowałam i nie wiedziałam czego się w ogóle można spodziewać. Może to i lepiej, bo choć był dla mnie wielką niewiadomą, to bez uprzedzeń i z ciekawością, ze względu na ogólną ocenę, podchodziłam do zakupu.


OEPAROL KREM NAWILŻAJĄCY POD OCZY I NA POWIEKI - RECENZJA I SKŁAD

OEPAROL KREM NAWILŻAJĄCY POD OCZY I NA POWIEKI - RECENZJA I SKŁAD


OEPAROL KREM NAWILŻAJĄCY POD OCZY I NA POWIEKI - RECENZJA I SKŁAD

OEPAROL KREM NAWILŻAJĄCY POD OCZY I NA POWIEKI - RECENZJA I SKŁAD


OEPAROL KREM NAWILŻAJĄCY POD OCZY I NA POWIEKI - RECENZJA I SKŁAD

Tubka, jak to tubka - ma swoje wady i zalety. Ze względu na swoją lekkość, raczej leży niż stoi na mojej toaletce, bo rano nie mam czasu ostawiać go "do pionu". Jest higieniczna, choć na pewno przebija ją patent air-less. Nadal, dużo łatwiej o to, niż przy słoiczku. Plusy? Jest ich sporo. Jest mała, poręczna, wygodna w użyciu i przy transporcie, bo kompaktowa o płaskim kształcie.

Surowa, ale ciekawa szata graficzna sugeruje, że zaraz będziemy mieli przyjemność otrzymać "uderzającą" dawkę nawilżenia. Wytrzymajcie jeszcze chwilę, bo teraz skład - a warto go zobaczyć.

OEPAROL KREM NAWILŻAJĄCY POD OCZY I NA POWIEKI - RECENZJA I SKŁAD

Analiza jest dość długa i bardzo dokładna, ale i składniki są godne uwagi.

Aqua, Polyglyceryl-3 Methyl-Glucose Distearate (emolient pochodzenia roślinnego, surfaktant i emulgator, aprobowany do stosowania w kosmetykach naturalnych), Glycerin (gliceryna, substancja nawilżająca, ma zdolność przenikania przez warstwę rogową naskórka, pełni rolę promotora, pomaga substancjom aktywnym przedostać się w głąb skóry, zarazem jest humektantem i delikatnym konserwantem, łagodzi podrażnienia, przyspiesza regenerację uszkodzonej skóry, wygładza zmarszczki, zmiękcza naskórek, likwiduje zrogowacenia), Butyrospermum Parkii Butter (masło shea, naturalny tłuszcz, emolient tzw. tłusty, zapobiega nadmiernemu odparowywaniu wody z powierzchni - jest to pośrednie działanie nawilżające, przez co kondycjonuje, czyli zmiękcza i wygładza skórę, ma działanie regenerujące), Caprylic/Acpric Trigliceride (emolient tzw. tłusty, zapobiega nadmiernemu odparowywaniu wody z powierzchni - jest to pośrednie działanie nawilżające, przez co kondycjonuje, czyli zmiękcza i wygładza skórę, otrzymywany z naturalnego kwasu tłuszczowego (oleju kokosowego) i glicerydu ), Propylene Glycol (jest dobrym promotorem przejścia składników aktywnych w głąb skóry, wzmacnia ich działanie, ma także właściwości nawilżające oraz żelujące, może być zastosowany w celu nadawania konsystencji, oraz jako lekki konserwant, ponieważ obniża aktywność wody, która jest pożywką dla drobnoustrojów), Lecithin (lecytyna, pochodzenie roślinne, właściwości odżywcze, zmiękczające, uzupełnia w lipidy spoiwo międzykomórkowe, także w formie liposomów, ułatwia wchłanianie substancji aktywnych., na skórze początkowo daje uczucie lepkości, po czym wchłania się ), Caffeine (kofeina, ma właściwości drenujące, pobudza mikro krążenie skórne, wspomaga spalanie tkanki tłuszczowej, dobrze wpływa na zwiotczałą skórę, zmniejsza obrzęki, spotykana w kremach pod oczy, antycellulitowych oraz kosmetykach przeciwzmarszczkowych), Palmitoyl Carnitine (zwiększa penetrację skóry i przynosi efektywne działanie składników pielęgnacyjnych ), Isostearyl Isostearate (emolient tłusty, tworzy na powierzchni skóry ochronny, wygładzający film, który zapobiega odparowywaniu wilgoci, w kosmetykach pełni także funkcję spoiwa oraz ułatwia aplikację dając poślizg), Cetyl alcohol (emolient tzw. tłusty, tworzy na powierzchni warstwę okluzyjną (film), która zapobiega nadmiernemu odparowywaniu wody z powierzchni - jest to pośrednie działanie nawilżające, przez co kondycjonuje, czyli zmiękcza i wygładza skórę), Oenthera Paradoxa Oil (olej z wiesiołka, zaleca się w przypadku skóry wrażliwej, alergicznej, suchej i łuszczącej się lub dojrzałej, którą znakomicie nawilża i odżywia, ale także do skóry tłustej, gdyż znakomicie reguluje pracę gruczołów łojowych, antyoksydant), Phenoxyethanol/Ethylhexyl Glycerin (delikatne konserwanty), Biosaccaride Gum-1 (olisacharyd, substancja uzupełniająca i żelująca, wytwarzana z soi oraz kukurydzy. tworzy film na skórze (warstwę okluzyjną), silnie nawilża, regeneruje, łagodzi podrażnienia, może działać antyalergicznie, wpływa na konsystencję kosmetyku ), Euphrasia Officinalis Extract (ekstrakt ze świetlika lekarskiego, ekstrakt ten z powodzeniem wykorzystuje się w preparatach leczniczych oraz kosmetykach na okolice oczu, posiada właściwości antybakteryjne i przeciwzapalne, kojące, zmniejsza obrzęki i opuchliznę, rozjaśnia, niezwykle skuteczny w leczeniu zapalenia spojówek i jęczmieni, pomaga przy nadwrażliwości na światło i przy ogólnym zmęczeniu oczu, spotykany w preparatach leczniczych, maściach, kroplach, jako substancja czynna, a także w kremach, żelach pod oczy i na powieki), Acrylates C10-C30 Alkyl Acrylate Crosspolymer (substancja zagęszczająca i żelująca, zapobiega odparowywaniu wody, tworzy okluzję, mocno wygładzając i przylegając do powierzchni. Nabłyszcza i nadaje aksamitną powłokę), Allatoin (alantoina, substancja aktywna, występuje w korzeniach niektórych roślin np. fasola, soja, działa przeciwzapalnie, łagodzi podrażnienia, wspomaga prcesy regeneracji i odbudowy naskórka, stymuluje proces gojenia się ran., działa silnie nawilżająco, przez co wywołuje uczucie gładkości na skórze), Sodium Polyacrylate (emolient tłusty, tworzy na powierzchni skóry i włosów ochronny, wygładzający film, który zapobiega odparowywaniu wilgoci, w kosmetykach pełni także funkcję spoiwa oraz ułatwia aplikację dając poślizg), Parfum, Sodium Hyaluronate (zapobiega wysychaniu kosmetyków, ale przede wszystkim dodawany jest w celach pielęgnacyjnych, wypełniających zmarszczki, nawilżających, odmładzających, wzmacniających i poprawiających elastyczność skóry, wykazuje działanie regenerujące, przyspiesza gojenie ran, działa przeciwzapalnie, likwiduje blizny i przebarwienia, wzmacnia barierę ochronną skóry, ma zdolność wychwytywania jonów metali ciężkich oraz innych toksyn z otoczenia i przekształcania ich w połączenia rozpuszczalne w wodzie, dzięki czemu skóra nabiera odporności na alergeny i oczyszcza się)

OEPAROL KREM NAWILŻAJĄCY POD OCZY I NA POWIEKI - RECENZJA I SKŁAD

OEPAROL KREM NAWILŻAJĄCY POD OCZY I NA POWIEKI - RECENZJA I SKŁAD

Formuła tego kremu jest lekka i szczerze mówiąc, na początku poczułam się tym mocno rozczarowana, bo przy kremach pod oczy z tej półki cenowej, zazwyczaj nie wróży to nic dobrego - pozory! 

OEPAROL KREM NAWILŻAJĄCY POD OCZY I NA POWIEKI - RECENZJA I SKŁAD

Po nałożeniu pod oczy, już podczas wklepywania zrozumiałam, skąd to zaszczytne miejsce w pierwszej piątce.

OEPAROL KREM NAWILŻAJĄCY POD OCZY I NA POWIEKI - RECENZJA I SKŁAD

OEPAROL KREM NAWILŻAJĄCY POD OCZY I NA POWIEKI - RECENZJA I SKŁAD

Krem ten pozostawia na skórze lekko odbijającą światło poświatę, co mam nadzieję, udało mi się oddać powyższym zdjęciem. Przez to pięknie rozświetla okolice pod oczami i zostawia efekt obudzonego spojrzenia.

OEPAROL KREM NAWILŻAJĄCY POD OCZY I NA POWIEKI - RECENZJA I SKŁAD


Przechodzimy do sedna. Krem daje dużo bogatsze nawilżenie niż można by się po nim tego z początku spodziewać. Skóra w dotyku jest po nim gładka, przyjemna, satynowa. Pozostawiony film jest bardzo lekki, niewyczuwalny inaczej niż pod samym opuszkiem palca. Absolutnie nie klei się, nie jest mokry, ani tłusty. Stanowi świetną bazę pod korektor. Nawilżenie jest bogatsze, kiedy wklepiemy go pod okiem, niż zaraz po wyciśnięciu na palec, czy grzbiet dłoni. Pozytywnych zaskoczeń ciąg dalszy, bo nawilżenie to, utrzymuje się od rana do wieczora, a nawet od wieczora do rana, gdyż osoby do 25 r.ż. mogą z powodzeniem stosować ten produkt, także jako element nocnej regeneracji skóry. Co więcej, efekt utrzymuje się dłużej niż do samego zmycia. Jestem z niego niezwykle zadowolona i jest to mój ulubieniec ostatnich miesięcy. Taka jakość po względem składu i otrzymywane nawilżenie w cenie 15 złotych? Jestem na TAK!

Ten krem pod oczy zawiera w swoim składzie wiesiołek, co podkreśla też jego producent. W aptekach możemy znaleźć wiesiołek w kapsułkach tej firmy.

Jak Wam się podoba taka propozycja i mój ulubieniec w postaci tego kremu? Kupicie, żeby spróbować u siebie? 
Jaki jest Wasz ulubieniec ostatnich miesięcy? Nie musi być krem pod oczy. Może polecicie jakąś maseczkę, szampon, kosmetyk do makijażu? 
Dziękujemy z góry za Wasze rekomendacje, zawsze je czytamy, no i oczywiście nie tylko my tego korzystamy. Pozdrawiamy naszych stałych i nowych czytelników :)
P.
10 komentarzy:

14:03

10 PRODUKTÓW ZA 10 ZŁOTYCH - DOBRE I TANIE KOSMETYKI DO WŁOSÓW

10 PRODUKTÓW ZA 10 ZŁOTYCH - DOBRE I TANIE KOSMETYKI DO WŁOSÓW

... czyli misja "10 za 10" dla piękna naszych włosów.

Żeby zadbać o włosy, nie potrzeba wcale przygotowywać się do wielkiej inwestycji. Oczywiście, potrzeby każdego z nas są większe lub mniejsze i w zależności od tego, jakie te włosy nasze są, musimy z czasem coś dokupić. Dzisiejszym postem postaram się jednak pomóc tym, których powakacyjny portfel świeci pustkami i tym, którzy dopiero zaczynają swoją przygodę z włosomaniactwem. Dlaczego to idealny post przede wszystkim dla Was? Wszystkie te produkty, łącznie, nie wyniosą Was więcej niż 100 złotych. Jest to post z cyklu "10 za 10", ale większość z tych rzeczy, kosztuje mniej niż nasz cenowy wyznacznik - 10 złotych. Jest to zestaw, który dobrałam w ten sposób, by razem tworzył już konkretny program pielęgnacyjny. Znajdziecie tu szampony, maski, odżywkę i wiele innych, dzięki czemu nie otrzymujecie listy np. szamponów do 10 złotych, ale polecane przez nas produkty, które zadbają o Wasze włosy w pełnym wymiarze i kompleksowo. Zapraszam.


12 komentarzy:

13:54

ZIAJA KREM POD OCZY WITAMINA E ( KAŻDY RODZAJ CERY DOJRZAŁEJ ) - RECENZJA I SKŁAD

ZIAJA KREM POD OCZY WITAMINA E ( KAŻDY RODZAJ CERY DOJRZAŁEJ ) - RECENZJA I SKŁAD

... czyli ile zapłacić za nawilżenie i zdrowie skóry.

Ten krem to absolutny hit cenowy. Jest to nie tylko najtańszy krem pod oczy z jakim miałam styczność, ale i najtańszy kosmetyk pielęgnacyjny, jaki kiedykolwiek stosowałam. Jego cena wydaje się być aż niepokojąco niska, ale musiałam sprawdzić, co oferuje nam nasz rodzimy producent za koszt 4 złotych w tubce, o pojemności standardowej dla tego typu produktów, czyli 15 mililitrów. Skoro producent nie zaoszczędził na pojemności, to czy jest jakiś inny minus, czy może nie ma ich wcale i to po prostu dobry tani produkt, który działa? Sprawdzamy, jak zwykle skład i działanie.


3 komentarze:

12:55

ULUBIEŃCY SIERPNIA GOSI

ULUBIEŃCY SIERPNIA GOSI

...czyli jakie kosmetyki pokochałam w sierpniu.

Chciałybyśmy rozpocząć nowy cykl postów na blogu. W cyklu tym, będziemy się z Wami dzielić naszymi kosmetycznymi hitami danego miesiąca. To będzie taki zbiór mini recenzji. Kilka słów o kosmetykach, które podbiły nasze serca i towarzyszyły nam przez cały miesiąc. Na początek 7 kosmetyków Gosi, która zakochała się w nich na zabój i na pewno kupi je ponownie.




1. Krem do rąk - Nacomi - Incha inchi oil

Kupiłam go w promocji w Hebe, bo właśnie skończył mi się mój kokosowy krem do rąk Palmer's. Po przeczytaniu w domu składu, stwierdziłam, że szkoda aby produkt o tak dobrym inci marnować do rąk, więc postanowiłam pokremować nim włosy. To był strzał w dziesiątkę! Włosy po nim są niesamowicie miękkie, błyszczące, nawilżone i dociążone. Gorąco polecam!



2. Olej konpny - Olejowe smaki

Olej konopny kupiłam na początku roku  z zamiarem olejowania nim włosów.  Sprawdził się w tej roli dość przeciętnie. Na początku sierpnia, postanowiłam spróbować olejować twarz. Wyczytałam, że do mojej, mieszanej cery powinien się sprawdzić olej konopny. To był strzał w dziesiątkę! Po miesiącu regularnego używania, moja cera zdecydowanie mniej się przetłuszcza, wyskakuje mniej niespodzianek, ogólnie wygląda lepiej, koloryt się wyrównał.


3.Oczyszczający peeling trychologiczny - Pharmaceris

Peeling ten poznałam podczas lipcowego See Bloggers.  Ma konsystencję rzadkiego żelu z dużą ilością ścierających drobinek. Doskonale oczyszcza skórę głowy, nie powodując podrażnień.


4. Black Sugar Perfect Essential Scrub 2x - Skinfood

To chyba najlepszy peeling, jakiego używałam. Łączy on w sobie złuszczanie mechaniczne oraz enzymatyczne. Właściwie jest to połączenie peelingu oraz maseczki nawilżającej. Po użyciu, twarz jest gładka, promienna i świetnie nawilżona. Dodatkowo ma świetny i w pełni naturalny skład.


5. Organiczny szampon cedrowy - Planeta Organica

Miałam już kilka szamponów Planeta Organica i każdy był niesatysfakcjonujący. Zazwyczaj przesuszały moje cienkie wysokopory. Ten szampon był dla mnie wielkim zaskoczeniem, ponieważ jest idealny ;) Delikatnie i skutecznie oczyszcza skórę głowy i włosy. Jedynym minusem jest "leśny" zapach, który przypomina mi trochę kostkę do WC. Jednak nawilżone i błyszczące włosy wynagradzają mi to.




6. Kojący żel pod prysznic - Vianek

Delikatny, naturalny, pięknie pachnący i na dodatek polski - czego można chcieć więcej?
Kojący żel pod prysznic dobrze się pieni i skutecznie oczyszcza skórę, bez śladu podrażnień i przesuszeń. Na pewno kupię jeszcze nie jedno opakowanie! Polecam



7. Woda różana - Make Me BIO

Wody różanej używam już od dłuższego czasu, ale dopiero w sierpniu wykorzystałam wszystkie jej możliwości. Jest doskonała jako tonik, do rozrabiania maseczek - z glinki czy algowych, jako podkład pod olej. Nawilża, rozjaśnia, łagodzi zaczerwienienia.



To tylko mała część kosmetyków, których używałam w sierpniu, jednak ta siódemka zachwyciła mnie najbardziej i każdy z tych kosmetyków mogę polecić z czystym sumieniem.

Lubicie takie posty?

G.

31 komentarzy:

14:19

RITUALS...THE RITUAL OF SAKURA - RECENZJA ZESTAWU PREZENTOWEGO

RITUALS...THE RITUAL OF SAKURA - RECENZJA ZESTAWU PREZENTOWEGO

...czyli namiastka SPA w Twoim domu.


Szczerze mówiąc, nigdy wcześniej nie słyszałam o marce RITUALS. Poznałam ją, gdy przyszła do mnie paczka z nagrodą z konkursu współorganizowanego przez Beauty Mission i Sephorę. Częścią mojej nagrody był właśnie zestaw prezentowy The Ritual of Sakura, składający się z olejku pod prysznic, pianki pod prysznic, peelingu i balsamu do ciała. Seria inspirowana Skaurą (świętem kwitnącej wiśni) bazować ma właśnie na kwiecie japońskiej wiśni oraz organicznym mleku ryżowym.




Już samo opakowanie zestawu wzbudziło we mnie wielką radość ;) Solidne, kartonowe białe pudełko ozdobione błyszcząco - różowym kwiatem wiśni, obwiązane różową wstążką. Myślę, że każda osoba, która lubi ładne rzeczy byłaby równie zachwycona!

Po wyjęciu kosmetyków i wytłoczki z pudełka, do dziś stoi ono na mojej półce, której jest ozdobą.

Kosmetyki Rituals dostępne są jedynie w sieci drogerii Sephora. Zestaw o którym dziś piszę, kosztuje 99 zł, jednak przy recenzowanych produktach, będę podawać ceny, które obowiązują poza zestawem.



Olejek pod prysznic



Cena: 38 zł
Skład: GLYCINE SOJA (SOY) OIL, MIPA-LAURETH SULFATE, LAURETH-3, CAPRYLIC/CAPRIC TRIGLYCERIDE, RICINUS COMMUNIS (CASTOR) SEED OIL, PARFUM/FRAGRANCE, PROPYLENE GLYCOL, LAURETH-7 CITRATE, LAURETH-4, COCAMIDE MIPA, SOY ACID, ORYZA SATIVA (RICE) EXTRACT, PRUNUS SERRULATA (CHERRY) FLOWER EXTRACT, HELIANTHUS ANNUUS (SUNFLOWER) SEED OIL, TOCOPHEROL, AQUA/WATER, GLYCERIN, CAPRYLIC ACID, CAPRIC ACID, METHYLPROPANEDIOL, LAURIC ACID, HYDROGENATED PALM GLYCERIDES CITRATE, LAURYL ALCOHOL DIPHOSPHONIC ACID, HEXYL CINNAMAL, BENZYL SALICYLATE, LINALOOL, BUTYLPHENYL METHYLPROPIONAL, CITRONELLOL, COUMARIN, GERANIOL, BENZYL ALCOHOL, ALPHA-ISOMETHYL IONONE, CINNAMYL ALCOHOL, LIMONENE, PHENOXYETHANOL, POTASSIUM SORBATE, SODIUM CITRATE, SORBIC ACID, CITRIC ACID, CI 42090 (BLUE 1).

Mamy tu jeden detergent anionowy, który jak wiecie już z tego posta (LINK TU) jest bardzo silną substancją myjącą. Kilka olejów, ekstrakt z kwiatu wiśni oraz ryżu, emulgatory i konserwanty.

Opinia:

Olejek ukryty jest w poręcznej butelce z pompką. Jest to bardzo wygodne rozwiązanie. W połączeniu z wodą, olejek zamienia się w silnie myjącą emulsję, nie nawilża, nie zostawia na skórze olejowego filmu, na który liczyłam.
Niestety jest również bardzo niewydajny. Aby umyć całe ciało musimy użyć dużo produktu, przez co jedna butelka wystarczy nam na 2-3 tygodnie. Dla mnie to za krótko, jak na produkt za prawie 40 zł.

Pianka pod prysznic




Cena: 38 zł
Skład: AQUA/WATER, SODIUM LAURETH SULFATE, ISOPENTANE, COCAMIDOPROPYL BETAINE, SORBITOL, ISOPROPYL PALMITATE, PARFUM/FRAGRANCE, PEG-120 METHYL GLUCOSE DIOLEATE, ISOBUTANE, GUAR HYDROXYPROPYLTRIMONIUM CHLORIDE, SODIUM BENZOATE, CITRIC ACID, PEG-40 HYDROGENATED CASTOR OIL, ORYZA SATIVA (RICE) EXTRACT, GLYCERIN, PRUNUS CERASUS (BITTER CHERRY) EXTRACT, BUTYLENE GLYCOL, ALPHA-ISOMETHYL IONONE, BENZYL ALCOHOL, BENZYL SALICYLATE, BUTYLPHENYL METHYLPROPIONAL, CINNAMYL ALCOHOL, CITRONELLOL, COUMARIN, GERANIOL, HEXYL CINNAMAL, LINALOOL


Skład pianki również zawiera jeden z najmocniejszych detergentów. Uzupełnia go jedna amfoteryczna substancja powierzchniowo czynna. Trochę emolientów, humektanty, wcześniej wspomniane ekstrakty z kwiatu wiśni i ryżu oraz konserwanty.

Opinia:

Zaraz po wyciśnięciu produktu z opakowania, ma on ciekawą, żelową konsystencję. Pod wpływem powietrza, powoli zmienia się w delikatną, aksamitną piankę.
Po kąpieli, ciało jest delikatnie nawilżone (wymaga jednak użycia balsamu) i dokładnie oczyszczone. W przeciwieństwie do poprzednika, ten kosmetyk jest bardzo wydajny. Używam już go od 2 miesięcy i jeszcze nic nie wskazuje na to, aby miał się niedługo skończyć.

Jest to pierwszy produkt do mycia z SLES, który nie podrażnił mojej skóry - wielki plus dla producenta :)


Peeling do ciała




Cena: 86 zł/360 ml
Skład: SUCROSE, ETHYLHEXYL STEARATE, ISOPROPYL MYRISTATE, CARTHAMUS TINCTORIUS (HYBRID SAFFLOWER) SEED OIL, PERSEA GRATISSIMA (AVOCADO) OIL, PRUNUS AMYGDALUS DULCIS (SWEET ALMOND) OIL, PARFUM/FRAGRANCE, MACADAMIA INTEGRIFOLIA SEED OIL, SIMMONDSIA CHINENSIS (JOJOBA SEED) OIL, ARGANIA SPINOSA (KERNEL) OIL, TOCOPHEROL, ORYZA SATIVA (RICE) EXTRACT, HELIANTHUS ANNUUS (SUNFLOWER) SEED OIL, PRUNUS AVIUM (SWEET CHERRY) FLOWER EXTRACT, BENZYL SALICYLATE, BUTYLPHENYL METHYLPROPIONAL, LINALOOL, CITRONELLOL, GERANIOL, ALPHA-ISOMETHYL IONONE, LIMONENE, HEXYL CINNAMAL.


Cukier, dużo wartościowych olejów (krokoszowy, awocado, macadamia, jojoba, arganowy i słonecznikowy), garść emolientów, dwa ekstrakty obecne w całej serii i konserwanty. Wielki plus za brak parafiny :)

Opinia:

Ciężko mi opisać konsystencję produktu... Jest to coś na kształt oleju wymieszanego z cukrem. Zazwyczaj się rozwarstwia - cukier opada na dno, olej znajduje się na górze słoika, więc przed każdym użyciem trzeba go dokładnie wymieszać.

Dokładnie oczyszcza skórę, złuszcza martwy naskórek i niesamowicie ją odżywia. Zostawia na skórze delikatny, pięknie pachnący olejowy film na ciele, dzięki czemu nie trzeba już używać balsamu po kąpieli - wielka oszczędność czasu!

Krem do ciała




Cena: 77 zł/375ml
Skład: AQUA/WATER, CYCLOPENTASILOXANE, CETEARYL ALCOHOL, GLYCERIN, CAPRYLIC/CAPRIC TRIGLYCERIDE, HELIANTHUS ANNUUS (SUNFLOWER) SEED OIL, ORYZA SATIVA (RICE) EXTRACT, CENTELLA ASIATICA EXTRACT, PRUNUS AVIUM (SWEET CHERRY FRUIT) EXTRACT, UBIQUINONE, TOCOPHERYL ACETATE, PROPYLENE GLYCOL, ALLANTOIN, CARBOMER, CAPRYLYL GLYCOL, GLYCERYL STEARATE, CETEARETH-12, CETYL PALMITATE, CETEARETH-20, DIMETHICONE, ISOHEXADECANE, TOCOPHEROL, BUTYLENE GLYCOL, SODIUM METABISULFITE, POLYACRYLAMIDE, C13-14 ISOPARAFFIN, LAURETH-7, PARFUM/FRAGRANCE, BENZYL ALCOHOL, BENZYL SALICYLATE, CINNAMYL ALCOHOL, CITRAL, CITRONELLOL, COUMARIN, GERANIOL, HEXYL CINNAMAL, ISOEUGENOL, LINALOOL, BUTYLPHENYL METHYLPROPIONAL, ALPHA-ISOMETHYL IONONE, LIMONENE, PHENOXYETHANOL, POTASSIUM SORBATE, CITRIC ACID, SORBIC ACID, SODIUM CITRATE, SODIUM HYDROXIDE.

Emolienty, ekstrakty (w tym wąkrota azjatycka), koenzym Q10, silikony, izoparafina, konserwanty - składowo szału niestety nie ma...

Opinia:

Krem jest bardzo lekki, pokusiłabym się o nazwanie go nawet lotionem, jednak skutecznie nawilża, nie klei się. Pięknie pachnie, a zapach utrzymuje się przez kilka godzin po użyciu. Brzmi jak balsam idealny, prawda? Niestety nie dla mnie, ponieważ produkt powoduje u mnie podrażnienie. Po zastosowaniu moja skóra przybiera różową barwę i swędzi :( Szkoda, ponieważ gdyby nie to - preparat byłby naprawdę udany.





Testowanie całego zestawu było dla mnie ogromną przyjemnością ze względu na przepiękny zapach serii. Jest on słodko-kwiatowy, jednakże elegancki i delikatny. Niesamowicie relaksuje i odpręża, kojarzy mi się trochę z wizytą w SPA, choć nigdy tam nie byłam, ale wyobrażam sobie, że właśnie tak, tam pachnie.

Najlepszym kosmetykiem Ritual of Sakura okazał się cukrowy peeling. Zdetronizował nawet mojego ulubieńca z Natura Siberica (LINK TU). Jednak cena nie zachęca, pozostanę więc pewnie przy rokitnikowym faworycie w przystępnej cenie.

Największym rozczarowaniem serii jest olejek pod prysznic. Po kosmetyku tego typu, oczekiwałam nawilżenia i odżywienia, niestety tego nie dostałam.

Jeśli najważniejszą kwestią podczas wyboru kosmetyków jest dla Was zapach - polecam tą serię z całego serca. Jeśli jednak od kosmetyków w tej cenie wymagacie dobrego składu oraz działania - obawiam się, że możecie być rozczarowani.


Znacie markę RITUALS...? Która linia ich kosmetyków jest Waszą ulubioną? Czy zapach może być jedynym argumentem przekonującym do zakupu?

G.
21 komentarzy:

17:58

MEDACOL - COLLAGEN + HYALURONIC ACID - SERUM ŻELOWE

MEDACOL - COLLAGEN + HYALURONIC ACID - SERUM ŻELOWE

...czyli kosmetyk inny niż wszystkie.


Jeśli czytacie nasz blog już od jakiegoś czasu, to na pewno wiecie, że podstawą mojej pielęgnacji jest dokładne oczyszczanie, regulacja produkcji sebum, intensywne nawilżanie cery oraz profilaktyka przeciwstarzeniowa. 
Produkt, który dziś chciałabym Wam przedstawić - spełnia dwie z oczekiwanych przeze mnie funkcji. 
Zapraszam na recenzję żelowego serum z kolagenem i kwasem hialuronowym.



Markę MEDACOL poznałam podczas tegorocznych targów Beauty Days. Na zakup kolagenowego serum z kwasem hialuronowym zdecydowałam się natychmiast po zapoznaniu się z jego składem. Zazwyczaj nie kupuje kosmetyków kompletnie nieznanych firm w ciemno, bez poczytania opinii i recenzji, jednak jak zapoznacie się ze składem produktu, to zrozumiecie moją decyzję ;)
Kosmetyk zawiera 45% kolagenu oraz 2,5 % kwasu hialuronowego (wg. strony producenta).

W kilku miejscach na opakowaniu, zamieszczona jest informacja, aby koniecznie zapoznać się z instrukcją przed zastosowaniem preparatu. Wspominał o tym również Sprzedawca na targach. Szczerze mówiąc, zaskoczyło mnie to, bo co w stosowaniu serum może zaskoczyć starą kosmetyczną wyjadaczkę?
Na szczęście nie uniosłam się dumą i przeczytałam ulotkę. Dlaczego na szczęście?
Okazało się, że tego produktu należy używać trochę inaczej niż innych, a nie zastosowanie się do wskazówek kończy się nieprzyjemnym pieczeniem skóry.

Serum należy nakładać na dokładnie oczyszczoną, nie pokrytą żadnymi produktami, zwilżoną skórę. Konieczne jest aby zmyć z twarzy tonik, płyn micelarny etc. Nakładamy niewielką ilość żelu i dokładnie wklepujemy (nie wcieramy). Powinno się odczekać ok. 15 minut przed nałożeniem kremu.

Raz, odruchowo nałożyłam na twarz tonik, a na niego serum i skończyło się na prawdę okropnym pieczeniem twarzy. Podobne uczucie występuje w przypadku niedokładnego spłukania żelu do mycia twarzy. Skóra musi być na prawdę dobrze umyta i pokryta jedynie wodą (co również jest ważne).






Cena: ok. 30 zł
Skład: Aqua (woda), Collagen (humektant, działa przeciwzmarszczkowo, kojąco, wzmacnia naczynia krwionośne, napina, ujędrnia), Sodium Hyaluronate (humektant, antyoksydant, substancja przeciwzmarszczkowa, zapobiega odwodnieniu skóry), Hydroxyethylcellulose (zagęstnik), Caprylyl Glycol (emolient tłusty), Parfum (zapach), Geraniol (zapach), Hexyl Cinnamal (zapach), Limonene (zapach), Linalool (zapach).






Pierwsze wrażenie:

Świetne opakowanie typu airless, czyli higieniczna butelka z pompką, która dozuje idealną ilość produktu. Serum jest przezroczyste i ma żelową, płynną konsystencję. Produkt ma bardzo delikatny, absolutnie nie rybi zapach (co zdarza się czasem w przypadku kosmetyków z morskim kolagenem). Po nałożeniu na twarz szybko zastyga i tworzy na nią taką jakby skorupkę, powodując uczucie ściągnięcia (takie uroki preparatów z dużą zawartością kolagenu), jednak znika to po nałożeniu kremu. Szczerze mówiąc, nie czekam 15 minut z aplikacją kremu (zwykle nie mam na to czasu) i przeważnie nakładam go już po ok. 5 minutach.

Działanie:

Już po kilku dniach używania, wszystkie suche miejsca i okropne skórki zniknęły. Cera była nawilżona, niesamowicie miękka i gładka. Po miesiącu regularnego stosowania skóra stała się widocznie jędrniejsza i promienna. Mam wrażenie, że niedoskonałości szybciej się goją, nie pozostają po nich blizny, a wcześniejsze przebarwienia po mału znikają. Jeśli nałożymy go za dużo, może się lekko wałkować po nałożeniu kremu. Poza małymi wpadkami z aplikacją (kiedy stosowałam go nieprawidłowo), nie powoduje podrażnień, ani alergii. 

Znacie to serum? Macie jakieś doświadczenia z kosmetykami z kolagenem? A może ktoś z Was suplementował kolagen wewnętrznie? Bardzo jestem ciekawa Waszych opinii.

G.
19 komentarzy:
Copyright © 2014 Blond Hair Affair , Blogger