Popularne posty

16:56

BANFI HAJSZESZ - JAK SIĘ U NAS SPRAWDZIŁA TA SŁYNNA WCIERKA. PODWÓJNA RECENZJA: STOSOWANIE, EFEKTY U POLI I EFEKTY U GOSI, WSZYSTKO CO WARTO O NIEJ WIEDZIEĆ. CZY MAMY HIT?

BANFI HAJSZESZ - JAK SIĘ U NAS SPRAWDZIŁA TA SŁYNNA WCIERKA. PODWÓJNA RECENZJA: STOSOWANIE, EFEKTY U POLI I EFEKTY U GOSI, WSZYSTKO CO WARTO O NIEJ WIEDZIEĆ. CZY MAMY HIT?

...czyli co przetestowały dwie głowy, to nie jedna - wcierkomania trwa!


O wcierce Banfi Hajszesz zrobiło się głośno już jakiś czas temu, jeszcze kiedy, niestety, nie była dla nas - Polek, łatwo dostępna. Ku uciesze wielkiego grona zainteresowanych, w tym nie tylko włosomaniaczek, teraz nie jest to już absolutnie żaden problem. Wszystko dzięki Agnieszce Niedziałek, która odpowiedzialna jest za naszą świadomość o istnieniu tego specyfiku, która przywiozła ją do nas z ziemi węgierskiej do Polski i zaoferowała do zakupu w bardzo przystępnej cenie (dzięki Ci!). Popularność, jaką zaczęła natychmiastowo cieszyć się, recenzowana właśnie dzisiaj przez nas wersja klasyczna wcierki, sprawiła, że Aga wyszła z inicjatywą zaoferowania nam w swoim sklepie internetowym (a w niektórych miejscach już nawet stacjonarnie) kolejne odsłony wcierki Banfi. Mamy już do wyboru również (oprócz klasyki gatunku): Lady Banfi, Banfi łopianową oraz Banfi pokrzywową (a teraz nawet i szampon Banfi :). Na pewno mamy w planach przetestować wszystkie te cuda. No dobra dziewczyny, to już wiemy, że bez wątpienia, jest to obecnie najpopularniejsza wcierka, okrzyknięta przez wiele dziewczyn mianem "Hit". A jakie efekty my zauważyłyśmy po zdenkowaniu pierwszych butelek? Jeśli jesteście ciekawe, to zapraszamy do wejścia w post, a co ciekawe, są one u nas nieco inne.



2 komentarze:

18:09

NIE POLECAM: LANCOME I LOREAL - DWA EYELINERY W PISAKU, KTÓRYCH ZAKUPU ŻAŁUJĘ

NIE POLECAM: LANCOME I LOREAL - DWA EYELINERY W PISAKU, KTÓRYCH ZAKUPU ŻAŁUJĘ

... czyli eyelinery z wyższej i średniej półki cenowej, które nie są warte pieniędzy.


Nie lubię zabierać się do pisania negatywnych recenzji i na szczęście rzadko zdarza mi się trafiać na tak beznadziejne przypadki kosmetyczne, że jednoznacznie określam je mianem bubli. Jednak skoro ja niepotrzebnie wydałam na nie swoje pieniądze, chcę przestrzec Was, żebyście były świadome, że te kosmetyki nie są warte zakupu i zrujnują Wasz makijaż. Dzisiaj dwa poniższe eyelinery. Szkoda na nie czasu, nerwów i pieniędzy.



1 komentarz:

14:04

NOWA MARKA DO WŁOSÓW W POLSCE: EVENT TRESEMME - RELACJA, PRODUKTY, O MARCE ORAZ KOSMETYKI, KTÓRE BĘDZIEMY TESTOWAĆ

NOWA MARKA DO WŁOSÓW W POLSCE: EVENT TRESEMME - RELACJA, PRODUKTY, O MARCE ORAZ KOSMETYKI, KTÓRE BĘDZIEMY TESTOWAĆ

... czyli wszystko co odbyło się na spotkaniu promującym markę.


Nie jest to nowa marka i doskonale znają ją już chociażby amerykanki (bo marka pochodzi właśnie z USA), ale też i europejki; między innymi brytyjki, czy szkotki. Teraz mamy możliwość i my, bo TRESemme właśnie wchodzi ze swoimi produktami na rynek w Polsce. Wygląda na to, że wiele z Was, mimo braku stacjonarnej dostępności, przynajmniej chociaż ze słyszenia, kojarzy nazwę tej firmy, ale równie często, ich produkty nadal są dla nas zagadką. Nic w tym dziwnego. Ze względu na dotychczasowe ograniczenia dostępnosci, my również mieścimy się w tej grupie, która wie o istnieniu, słyszała o specjalizacji marki, ale nigdy nie przetestowała żadnego z produktów. Niedługo się to zmieni, ale zanim będziemy recenzować dla Was zawartość paczki, którą otrzymałyśmy, zapraszamy Was na relacje z eventu, na którym miałyśmy możliwość dowiedzieć się więcej o firmie oraz produktach, które stopniowo będą pojawiały się na półkach w drogeriach Rossmann, gdzie kosmetyki te będzie można zakupić właśnie stacjonarnie. Do tego nasze przemyślenia oraz zawartość paczki, którą będziemy testować.



3 komentarze:

16:13

PUREDERM - PIANKA OCZYSZCZAJĄCA DO TWARZY Z EKSTRAKTEM Z BRĄZOWEGO RYŻU

PUREDERM - PIANKA OCZYSZCZAJĄCA DO TWARZY Z EKSTRAKTEM Z BRĄZOWEGO RYŻU

...czyli recenzja nowości od Purederm.


Piankę do mycia twarzy Purederm kupiłam spontanicznie, podczas promocji - 40% na pielęgnację twarzy w Hebe. Akurat skończył mi się mój ulubiony tymiankowy żel do mycia twarzy z Sylveco i miałam ochotę przetestować jakąś nowość. Szybkie zerknięcie na skład - jest ok, więc produkt ląduje w moim koszyku. Wiecie, że uwielbiam peeling enzymatyczny Purederm, więc byłam pewna, że i pianka będzie hitem.

Jeśli chcecie się dowiedzieć co myślę o piance, czytajcie dalej.


Cena: ok. 20 zł

Skład: Aqua (woda), Glycerin (gliceryna, humektant), Stearic Acid (emulgator, emolient), Lauretic Acid (emolient tłusty), Potassium Hydroxide (KOH - pamiętacie tą zasadę z lekcji chemii? tutaj jest regulatorem pH), Myristic Acid (emolient tłusty), Cocamidopropyl Betaine (delikatny detergent), Beeswax (wosk pszczeli), Oryza Sativia (Rice) Extract (ekstrakt z ryżu siewnego), Tocopheryl Acetate (przeciwutleniacz), Hydroxypropyl Methylcellulose (emulgator, zagęstnik, humektant), PEG-100 Stearate (emulgator), Glyceryl Stearate (emolient tłusty), Disodium EDTA (konserwant, stabilizator), Illicium Verum (Anise) Fruit Extract (ekstrakt z anyżu), Propanediol (naturalny rozpuszczalnik), 1,2-Hexanediol (konserwant, może podrażniać), Caprylyl Glycol (emolient tłusty), Chlorphenesin (konserwant), Phenoxyethanol (konserwant) , Parfum (zapach).


Opakowanie: Miękka klasyczna tuba z zatrzaskiwanym zamknięciem. Niestety preparat ciągle się w niej wylewa, dzięki czemu opakowanie i wszystko dookoła są cały czas brudne.




Zapach i konsystencja: Kremowa konsystencja, trochę jak gęsta emulsja, jednak wylewa się z opakowania i przecieka przez palce... Preparat pachnie mydłem. Zwykłym, najtańszym mydłem w kostce.

Działanie: Twarz myję dwuetapowo, najpierw zmywam makijaż i brud olejem, potem domywam produktem myjącym. W tej roli pianka kompletnie się nie sprawdziła, ponieważ nie była w stanie domyć oleju, zostawiała tłustą warstwę na skórze. Poza tym - kosmetyk podrażniał mnie. Podczas mycia, piekły mnie okolice nosa i ust. Niestety dyskwalifikuje to piankę przed dalszym używaniem. Ale... ma jedną zaletę!
Doskonale się sprawdza do mycia pędzli :) Świetnie domywa nawet uporczywe, wodoodporne kosmetyki. W związku z tym, nie wyrzucę jej, ani nikomu nie oddam, ponieważ jest to jak na razie mój ulubiony preparat do mycia pędzli.



Podsumowując, raczej nie kupię jej ponownie, ponieważ zarówno cena regularna, jak i ta promocyjna są za wysokie jak na produkt, który służy wyłącznie do mycia pędzli. 
Myślę, że jeśli nie macie hiper wrażliwej cery - jak ja i jeśli nie używacie oleju do demakijażu - pianka powinna Was zadowolić, jako produkt do jednoetapowego mycia twarzy. Dla mnie niestety odpada :( 

Zostaję przy peelingu enzymatycznym tej marki.

Znacie produkty PUREDERM? Polecacie jakiś konkretny produkt?
Dajcie znać, co warto kupić!

G.
2 komentarze:

00:07

PROMOCJA W ROSSMANN - 55 % NA MAKIJAŻ - KWIECIEŃ 2018 - KONTROWERSJE

PROMOCJA W ROSSMANN - 55 % NA MAKIJAŻ - KWIECIEŃ 2018 - KONTROWERSJE

...czyli co tym razem przygotowała dla nas popularna drogeria.



Wyprzedaż kolorówki z Rossmannie to już tradycja. Od kilku lat, dwa razy w roku, czyli wiosną i jesienią popularna drogeria organizuje promocję, podczas której przeceniają wszystkie kosmetyki kolorowe o połowę ceny. Każda taka akcja wiąże się z różnymi zmianami - kiedyś różne kategorie kosmetyków podzielone były na różne dni, w których obowiązywał rabat, co zmuszało nas do odwiedzania sklepu kilka razy w ciągu trwania akcji. W zeszłym roku wprowadzono aplikacje Klubu Rossmann, która zwiększała rabat dla jej posiadaczy z 49 do 55% zniżki.




Co czeka nas tym razem?

Akcja promocyjna "Piękny początek sezonu. Wielkie porządki w kosmetyczce" trwa od 9 do 18 kwietnia 2018 roku.

Przez cały czas trwania promocji można skorzystać z rabatu - 55% na całą kolorówkę. Należy spełnić jedynie dwa warunki - kupić minimum 3 różne produkty i być członkiem Klubu Rossmann. Osoby, które nie posiadają aplikacji, tym razem w ogóle nie skorzystają z promocji, nie ma już dla nich rabatu - 49 %.

Ciekawe skąd ten pomysł? Jest to jednak dyskryminacja osób starszych i innych nie posiadających smartfonów czy internetu w telefonie. Szkoda, że takie osoby nie mogą założyć konta wypełniając formularz w sklepie i dostać plastikowej karty...

No cóż, to nie koniec kontrowersji, z którymi spotykamy się przy najbliższej edycji promo.

Pewna grupa klubowiczów, już 3 kwietnia zobaczyła powiadomienia w swojej aplikacji, że dla nich promocja - 55% zaczyna się wcześniej i trwa od 3-8.04.




I wtedy rozpętało się piekło...

"Szczęśliwcy" chwalili się swoimi łupami w mediach społecznościowych, a osoby, które nie dostały się do zaszczytnego grona - pluły jadem na drogerię i obiecywały bojkot tegorocznej promocji.

Nie da się ukryć, że decyzja sklepu, aby utworzyć elitarne grono, które może skorzystać z promocji wcześniej - bez kolejek, przepychanek przy półkach i tłumów jest kontrowersyjna. Stałe klientki, które regularnie zostawiają w drogerii wysokie sumy pieniędzy nie mogły zrozumieć, dlaczego nie zostały wybrane. Podczas facebookowych dyskusji, kobiety wymieniały się liczbą uzbieranych punktów w Klubie Rossmann. Szybko okazało się, że nie mają one związku z wcześniej przyznanym rabatem. Niektóre klientki miały na swoich kontach po kilka tysięcy punktów i nie zostały dodane do grona "VIPów", inne kupiły w tym roku zaledwie waciki, a dostały dostęp do wcześniejszej promocji.

Na swoim oficjalnym fanpage'u, drogeria odpowiadała, że promocja rozpoczęła się wcześniej dla osób, które były dotychczas najaktywniejsze w kategorii makijaż.



To jednak nie koniec afer w social mediach...

Część klientek, które miały już przyznany rabat, po zrobieniu swoich zakupów - zaczęły dzielić się zrzutami ekranu swoich kart, aby osoby, które nie mają jeszcze aktywnej promocji mogły pokazać go przy kasie. Czysty altruizm? Nie sądzę ;) Podejrzewam, że chciały one nabić jak najwięcej punktów z cudzych zakupów na swoje karty, aby móc później czerpać z tego profity. Przypominam, że nie mówimy tu o udostępnieniu swojej karty siostrze czy koleżance, tylko udostępnianie jej całemu internetowi...

No cóż, Rossmann przechytrzył swoje 'altruistyczne' klientki i w piątkowy wieczór zablokował im konta. 


Dla zainteresowanych podsyłam link do regulaminu promocji (KLIK), który jak zawsze zawiera spis przecenionych produktów, oraz FAQ stworzone przez drogerię (KLIK) .

Zachęcamy też do lektury wyczerpującego posta Poli z zeszłego roku, gdzie tłumaczy jak dołączyć do Klubu Rossmann (KLIK) oraz naszego wspólnego posta z polecajkami (KLIK).


Co sądzicie o zasadach tegorocznej promocji? Podzielacie złość osób, które nie dostały możliwości wcześniejszego skorzystania z rabatu i boją się, że zastaną w poniedziałek puste półki?

G.


7 komentarzy:

17:35

FITOMED, KOSMETYKA NATURALNA, PŁYN OCZAROWY DO TWARZY Z KWIATEM POMARAŃCZY

FITOMED, KOSMETYKA NATURALNA, PŁYN OCZAROWY DO TWARZY Z KWIATEM POMARAŃCZY

...czyli recenzje z wieczornej kosmetyczki Poli.


Witajcie, z tej strony Pola. W ostatnim poście o mojej wieczornej pielęgnacji twarzy, obiecałam, że wśród kolejnych, poopisuję Wam dokładniej kosmetyki, które tam pokazałam. Czas wywiązać się ze złożonej deklaracji i zaczniemy od recenzji produktu, który w ostatnich tygodniach, a w zasadzie miesiącach, służył mi jako tonik. Muszę przyznać, że kosmetyki od marki Fitomed, są dla mnie jak jajko niespodzianka i nigdy nie wiem, czego się mogę spodziewać. A jak było tym razem?


3 komentarze:

16:45

TARGI LOOK I BEAUTYVISION, SPOTKANIE BLOGEREK BLOG BEAUTY DAY, MIĘDZYNARODOWE TARGI POZNAŃSKIE - RELACJA + NASZE ZAKUPY

TARGI LOOK I BEAUTYVISION, SPOTKANIE BLOGEREK BLOG BEAUTY DAY, MIĘDZYNARODOWE TARGI POZNAŃSKIE - RELACJA + NASZE ZAKUPY

... czyli jak w tym roku wyglądał 24 i 25 marca w Międzynarodowych Targach Poznańskich.


Dzisiaj zapraszamy Was na post, dzięki któremu będziecie mogły zobaczyć, jak spędziłyśmy ubiegłą sobotę, czyli 24 marca 2018 roku, a jednocześnie i co najważniejsze, przenieść się w świat corocznych poznańskich targów kosmetyczno – fryzjerskich, na które zostałyśmy zaproszone jako blogerki, uczestniczki spotkania Blog Beauty Day. Wiecie już zatem "gdzie i kiedy", to teraz koniecznie zobaczcie "jak" - jak to wszystko wyglądało i co, oprócz wspomnień, ze sobą przywiozłyśmy.



2 komentarze:

20:54

SZCZOTKA DO WŁOSÓW WYGŁADZAJĄCA Z WŁOSIEM DZIKA OD FOR YOUR BEAUTY (ROSSMANN

SZCZOTKA DO WŁOSÓW WYGŁADZAJĄCA Z WŁOSIEM DZIKA OD FOR YOUR BEAUTY (ROSSMANN

...czyli czy szczotka w kształcie prostownicy może wyprostować włosy.


Od kiedy naczytałyśmy się z Gosią o upiększających i pielęgnujących funkcjach szczotek do włosów z włosiem dzika, ja również zamarzyłam o takiej, a po wnikliwych poszukiwaniach w internecie, przeczytaniu całej masy opinii, długo i intensywnie zastanawiałam się nad zakupem którejś z oferty marki Olivia Garden. Ponieważ moja kolekcja szczotek do włosów, już wtedy była dość pokaźna i nie był to artykuł pierwszej potrzeby, wstrzymywałam się z wrzuceniem jej do koszyka, czekając na kuszącą promocję. Ostatecznie, zabrakło mi wystarczająco silnego impulsu, do złożenia zamówienia. Będąc już jakiś czas temu w drogerii Rossmann, akurat panowała promocja na akcesoria do włosów i wtedy moją uwagę przykuła zupełnie inna szczotka, ale również posiadająca włosie dzika – ta, którą właśnie dzisiaj dla Was recenzuje. Miała wówczas swoją premierę, więc opinii w internecie, jak się możecie domyśleć, absolutnie brak. O dziwo, nadal tak jest, więc tym bardziej, mam nadzieję, że wpis ten okaże się dla Was bardzo przydatny. Skusiłam się na ten nieplanowany i spontaniczny zakup, stwierdzając, że będzie to też świetna, bo przystępniejsza cenowo okazja, do sprawdzenia, jak włosie dzika sprawdzi się dla moich cienkich i delikatnych włosów. Jest to szczotka posiadająca tylko włosie dzika, wyglądem silnie przywołująca na myśl prostownicę do włosów, już samą nazwą obiecująca nam idealnie gładkie włosy. Moim zdaniem niekoniecznie będzie to strzał w 10 i zakup idealny dla każdego. Kto będzie z niej zadowolony, a kto może później żałować? Z tego postu możecie dowiedzieć się też dużo szczegółowych informacji o szczotkach z tym włosiem.


8 komentarzy:

16:39

MICELARNY SZAMPON KOJĄCO - NAWILŻAJĄCY DO SKÓRY WRAŻLIWEJ - H-SENSITONIN - PHARMACERIS

MICELARNY SZAMPON KOJĄCO - NAWILŻAJĄCY DO SKÓRY WRAŻLIWEJ - H-SENSITONIN - PHARMACERIS

...czyli szampon z apteki na problemy skórne.


Jakiś czas temu pisałam recenzję serii kosmetyków Pharmaceris do walki z wypadaniem włosów (LINK TU). Jest jeszcze jeden produkt stworzony do pielęgnacji skóry głowy, który jest wart uwagi. Jest to micelarny szampon kojąco - nawilżający do skóry wrażliwej - H - Sensitonin. W dzisiejszym wpisie, klasycznie przeanalizujemy skład i sprawdzimy jak się sprawdza w codziennej pielęgnacji, nawet najbardziej wymagających głów.



1 komentarz:

19:05

VIANEK – WZMACNIAJĄCE SERUM DO TWARZY Z EKSTRAKTEM Z BORÓWKI, BZU CZARNEGO I KASZTANOWCA (SERIA FIOLETOWA)

VIANEK – WZMACNIAJĄCE SERUM DO TWARZY Z EKSTRAKTEM Z BORÓWKI, BZU CZARNEGO I KASZTANOWCA (SERIA FIOLETOWA)

… czyli dla kogo jest serum wzmacniające i czy warto po takie sięgać?

Popularność Vianka rośnie i chyba nie ma już zbyt wielkiej potrzeby, aby przedstawiać Wam tę markę. Produkt, który recenzuję dla Was tym razem, czyli wzmacniające serum do twarzy, zdecydowanie najmocniej będzie kusiło osoby ze skórą cienką, wrażliwą i naczynkową, ale ponieważ mamy teraz okres przejściowy między zimą, a wiosną, zapewne zwróci uwagę większej publiczności, właśnie ze względu na tę kwestię tytułowego wzmocnienia. Z takich warunków pogodowych, jakie zaserwowały nam ostatnie miesiące, z okresu grzewczego, który nie ma litości dla całego naszego organizmu, mało która skóra wychodzi bez szwanku. Szara, zmęczona, przezroczysta, zaczerwieniona, rozdrażniona błaga nie tylko o porządne nawilżenie, ale przede wszystkim o wzmocnienie, by mogła odżyć i wrócić do upragnionej równowagi. To serum jej pomoże? Sprawdźcie ile zdziałało dla mnie i czy sięgnę po kolejne opakowanie.


5 komentarzy:
Copyright © 2014 Blond Hair Affair , Blogger